Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Witaj Dorotko. U Ciebie różany spektakl trwa w najlepsze
. Piękne różyczki i masz ich tyle odmian . Ciągle się nimi zachwycam
. To prawda, czuć już jesień ale mam nadzieję, że będzie piękna i złota. Ogród jest u Ciebie taki kolorowy i chciałabym tak u siebie
. Mam nadzieję, że z roku na rok będzie coraz lepiej z tym kolorem
. Pozdrawiam
.
- ewunia7
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5092
- Od: 1 lis 2012, o 15:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Cudowny spektakl różany
Dorotka widzę, że wysypane masz między różami korą. Też mam ochotę na jednej rabacie tak zrobić a do tego jeszcze najpierw położyć włókninę, tylko zastanawiam się jak wtedy różom robić kopczyki? Może coś podpowiesz?
- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Queen of Hearts posadziłam latem - jak będzie taka, jak Twoja, to będzie super
. Tylko kiedy???
Pięknie jeszcze kwitną Ci róże i cały 'bylinowy dwór'
. Takie zdjęcia mogę oglądać cały rok
.
Pięknie jeszcze kwitną Ci róże i cały 'bylinowy dwór'
Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
- ewka36jj
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3666
- Od: 10 cze 2012, o 18:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Chyba przestanę do Ciebie Dorotko zaglądać, toż to oszaleć można
Fantastyczne drugie kwitnienie, fantastyczne! Piszesz, że mocno podcięłaś Aphrodite. I ja właśnie w tym temacie. Swoją mam pierwszy sezon, dopiero buduje krzaczek, ale chciałoby się, żeby był ciut większy i bardziej krzaczasty. Teraz dam jej spokój, ale czy pamiętasz jak ją cięłaś za pierwszym razem. Zależy mi na tej cudownej róży, zleży mi na dużym, rzucającym się w oczy krzewie. Jak myślisz, za rok wzmocni się i rozkrzewi bardziej?
- karolacha
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8142
- Od: 1 cze 2014, o 15:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Oj masz co robić żeby upilnować zdrowotności tak wielu róż. Ale za to jakie są zdrowe, błyszczące liście-piękne . Teraz zawróciłam uwagę na odcienie fioletowe-śliczne 
- majka411
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13234
- Od: 12 sie 2009, o 18:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa, ogród k/Wyszkowa
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Kilkanaście róż tam dosadziłaśSzkielet tworzyłyśmy razem, a teraz ją tylko wydłużyłam i dosadziłam kilkanaście kolejnych Austinek
Kiedy zdążyłaś to zrobić
Uwielbiam gapić się na zdjęcia z takimi różami
należą Ci się największy słowa uznania. One mają rację umiesz dbać o nie, to widać.
- Tolinka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1715
- Od: 1 mar 2013, o 23:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Dorotko jest na co u ciebie popatrzeć
róże takie zdrowiutkie
Stefcia zachwyca
LFC widzę że u ciebie też taki mini mini ,tyci tyci ,a kwiatów i pąków cała masa ,jestem pod wrażeniem jaki on zgrabny krzaczek buduje.Boscobel...no nie wiem kiedy mój taki będzie ,bo póki co to ledwo zipie biedaczek 
Stefcia zachwyca
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Witajcie!
Nie wiem jak Wy, ale ja zaczynam odczuwać lekkie znużenie tym dziwnym sezonem. Róże wydają się zmęczone - ja też. I nie wiem kto bardziej?
Wczoraj posadziłam hortensję Silver Dollar, a dzisiaj pojechałam po kolejną i skusiłam się na Magical Candle. Tym sposobem moja kolekcja liczy już 11 sztuk tych pięknych krzewów. Z tych posadzonych w ubiegłych latach nie zakwitł tylko Polar Bear, ale ma chyba zbyt ciemno i będę musiała go przesadzić. Reszta kwitnie i cieszy oczy. Oj, coś mi się wydaje, że zaczynam zapadać na kolejną "chorobę"


Jagi!
Moja droga, nie skreślaj pochopnie róż ze swojego ogrodu! I nie strasz mnie taką wizją zielonych pokoi!
Pewnie u Ciebie też nastąpi ostra selekcja, ale wierzę, że pozostanie przynajmniej część tych najlepszych i nie zrezygnujesz tak całkiem z uprawiania królowych kwiatów.
Buziaki!
Dla Ciebie róża, która nie dość, że zdrowa, to kwitnie nie robiąc łaski i tak samo chętnie powtarza - Artemis

I jeszcze Spirit of Freedom

Jagno, kolor Czerwonego Kapturka jest ciemniejszy, kwiaty bardzo pełne, dość płaskie. Kwitnie w ogromnych baldachach jest całkowicie zdrowa. Od trzech sezonów nie miała nawet plamki
Mogę się tylko domyślać co jest powodem słabszego kwitnienia niektórych starszych róż. U mnie na pewno nie z powodu braku jedzenia, bo gnojówkę jak zwykle podlewałam wczesną wiosną, jak tylko pojawiły się pierwsze listki. To nie to
A jesień widać, oj widać. Trzeba tylko dobrze się przyjrzeć. Zaczynają żółknąć liście i zakwitła mi pierwsza chryzantema, a to już oznaka jesieni. Co prawda nie kwitną jeszcze astry, ale one chyba z tych późniejszych i jak przyjdzie znów wczesny październikowy przymrozek, to obawiam się, że znów nie zdążą.
Czerwony Kapturek jeszcze raz. Na zdjęciach jej kolor jest trochę jaśniejszy, ale mój aparat słabo sobie radzi z czerwienią.




Reniu, dobrze, że jednak postanowiłaś wpaść, nie bacząc na kuszenie...
Tak, większość rabat mam wysypane korą. Zanim zrobię kopce, to część kory wygrabię wraz z liśćmi, które całymi tabunami lecą od sąsiada. Poza tym pod samymi krzaczkami nie ma już kory, bo ją rozmyło nawożenie gnojówką i podlewanie.
Salmon Flower Circus


Aniu Annes 77
Paul Bocuse


Basiu, Cream Abundance różni się od Pastelli i to znacznie. Sam kolor, kształt, ilość płatków ma zupełnie inny. Nawet wielkość kwiatów jest różna. Pastella jest ładniejsza na zdjęciach, tak jak Novalis, ale liczyłam, że będzie znacznie obficiej kwitła jak typowa róża rabatowa. Moja taka nie jest i szczerze mówiąc jak na tak rozrośnięty krzaczek, to ilością kwiatów raczej nie powala
Lavender Ice, słabo się krzewi, więc domówiłam drugą sadzonkę.

Galaxy

Werka, mam wrażenie, że nadajemy na tych samych falach...Rozumiemy się prawie bez słów, a przez monitor płyną od Ciebie same dobre prądy
Z Aphrodite, Kurfurstin Sophie i Munstead Wood - będzie Pani zadowolona. To świetny wybór! Tak jak Crocus Rose. Na tę ostatnią zostaw sporo miejsca, bo lubi ostro rosnąć i to nie tylko w górę.
Poleciałam zmierzyć Queen of Hearts...Ma 1,50 m wysokości i 1 m szerokości. I to miała być rabatówka, gdzie jej wzrost jest podawany na ok. 70 cm. He, he, ładna mi rabatówka...
Posiadasz 140 róż?
Posokowiec bawarski - Mango

Owczarek niemiecki - Harry

Oba kochane, chociaż szkodniki z nich okrutne. Co prawda Mango jest starszy i znacznie stateczniejszy. Natomiast Harry ma temperament, którym mógłby obdzielić ze trzy psy. Na szczęście ma swój kawałek gospodarstwa i na ogród wpuszczam go okazjonalnie. Chyba, że wygryzie sztachetę z płotu, to sam się zaprosi
Harlow Carr - słabiej kwitną w tym roku

Maid Marion

Kochani, pozwólcie, że na resztę postów odpowiem jutro, bo zrobiło się cokolwiek późno, a jutro trzeba iść do pracy.
Na dobranoc jeszcze kilka zdjęć
Stefanie Zu Gutenberg

Maid Marion

Berleburg



- inka52
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2170
- Od: 5 lis 2009, o 11:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Legnica - Dolny śląsk
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Dorotko róże jednak kwitną słabiej, kwiaty są mniejsze to wynik suszy ,co z tego ze też podlewam ,ale to już nie wiosenne kwitnienie.Ja mam słabość do tych "zdechlaczków" i niektóre przesadzam w donice i tak pomału rosną ,są to róże z którymi trudno mi się rozstać.Myślisz o jesiennych zakupach? 
- bejsonki84
- 200p

- Posty: 327
- Od: 7 maja 2014, o 11:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Dorotko
, siedzę teraz w pracy z uśmiechem jak debil, bo tak mi ładnie napisałaś! Poczułam takie fajne ciepełko w serduszku!
W realu faktycznie trudno znaleźć bratnią duszę. Ja w swojej wsi czuję się jak kosmitka, no bo jak tak można kochać jakieś kolczaste chabździe i łazić całe dnie z łopatą
. Na razie męczę moją mamę i jej ciągle marudzę o różach. Jeszcze mnie słucha, ale nie wiem jak długo da radę
Ja w lipcu czułam ogromne znużenie gdy patrzyłam na moje róże, ten miesiąc kompletnie im nie służył. Były nawet takie dni, że ze złości ( no i z żalu też) nie wchodziłam wcale do ogrodu
. No ale teraz jest cudnie! Mi zresztą złość szybko przechodzi
.
Queen of Hearts - taki byk
. Chciałabym aby moje pseudo krzaczaste tak rosły
Jakimś cudem nie widziałam twojego przecudnego owczarka
Mango też uroczy ale Harry zwalił mnie z nóg
, to ideał psa . Ja też mam owczarki, wkleję zdjęcia to się trochę poznamy
. Jaśniejszy pies to Lena (2lata) a ciemny to Rocky (4,5). Po dwóch latach spędzonych z Leną, z całą pewnością stwierdzam, że jest psychicznie chora

Aha, robię na razie dużo zdjęć i na zimę może się zbiorę z wątkiem. A Ty wklejaj ich dużo, bo ja też zaczynam dzień od przeglądania moich ulubionych ogrodów, Twój jest w czołówce
W realu faktycznie trudno znaleźć bratnią duszę. Ja w swojej wsi czuję się jak kosmitka, no bo jak tak można kochać jakieś kolczaste chabździe i łazić całe dnie z łopatą
Ja w lipcu czułam ogromne znużenie gdy patrzyłam na moje róże, ten miesiąc kompletnie im nie służył. Były nawet takie dni, że ze złości ( no i z żalu też) nie wchodziłam wcale do ogrodu
Queen of Hearts - taki byk
Jakimś cudem nie widziałam twojego przecudnego owczarka

Aha, robię na razie dużo zdjęć i na zimę może się zbiorę z wątkiem. A Ty wklejaj ich dużo, bo ja też zaczynam dzień od przeglądania moich ulubionych ogrodów, Twój jest w czołówce
Pozdrawiam Werka
Pocieszam się myślą, że zwierzęta nijakiej świadomości nie mają, bo byłoby jeszcze więcej zrozpaczonych istot na świecie.
Wisława Szymborska
Pocieszam się myślą, że zwierzęta nijakiej świadomości nie mają, bo byłoby jeszcze więcej zrozpaczonych istot na świecie.
Wisława Szymborska
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Witaj
. Wspaniały ogród Dorotko i mimo, że piszesz o zmęczeniu to jednak Twoje róże wyglądają świetnie
. U Ciebie kolorowo i pięknie i na pewno zapachu nie brakuje. Nowa choroba zapowiada się bardzo ciekawie
bo hortensje także są piękne . Ławeczka
. Pozdrawiam
.
- apus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5328
- Od: 26 kwie 2007, o 21:57
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Dorotko, znowu porcja cudności... Berleburg ma fantastyczny kolor i taka zgrabniara z niej!
Harrego może musisz zatrudnić do kopania dołów pod kolejne róże ?
Harrego może musisz zatrudnić do kopania dołów pod kolejne róże ?
Pozdrawiam, Basia.
viewtopic.php?f=2&t=117468
viewtopic.php?f=2&t=117468
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Dorotko cudny ten twój Harry uwielbiam owczarki
inne tez lubię, lecz te mają u mnie priorytet .Piesy
Werki też urocze szczególnie Rocky . Paul Bocuse jest cudny ten kolor kwiat do zakochania lecz to wszystko przebija ten obrazek http://i68.tinypic.com/2s91sva.jpg i kącik wypoczynkowo krajobrazowy.Mój Artemis też zaczął już powtarzać
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Witajcie!
Dzisiaj bez zbędnych wstępów spróbuję dokończyć odpowiedzi na posty moich miłych gości. Mam nadzieję, że nikogo nie pominę?
A na dobry początek dzisiejsze zdjęcia - jeszcze cieplutkie.
Spójrzcie, jak pięknie się przytuliła Emilien Guillot do rudbekii i Twiggy's Rose

Geoff Hamilton, wreszcie powtarza. To nie jest co prawda taki spektakl jak w czerwcu, ale serducho mi rośnie jak mogę podziwiać z bliska te jego śliczne kwiaty. Na pierwszym zdjęciu ten większy krzak, który zresztą częściej pokazywałam.

A tutaj ten mniejszy

Iwonko, czasami coś się uda sfotografować
Lubię takie ogólne zdjęcia, lubię też portrety. Wszystko chyba zależy od ustawienia aparatu. Swój mam już kilka lat, a jeszcze nie do końca poznałam wszystkie jego funkcje.
Aphrodite słusznie "chodzi" Ci po głowie. W rzeczywistości jej kwiaty są jeszcze piękniejsze niż na fotkach. I całkiem ładnie się starzeje. Można powiedzieć, że z godnością jak na taką piękność przystało.
Princess Alexandra of Kent

Munstead Wood

Jadziu, mój Artemis to wielkie krzaczysko i rośnie w niezbyt szczęśliwym miejscu, bo na środku rabaty. Rozwala się zupełnie nieprzyzwoicie, dominując pozostałe sąsiadki, a raczej sąsiadów. Miejsca już mu nie zmienię, bo jest zbyt wielki, więc musi zostać tam, gdzie jest. Uwielbiam go, za zdrowie, niesamowity wigor i obfite kwitnienie
Young Lycidas

Mariatheresia coś słabo u mnie rośnie i dość skąpo kwitnie. Może jej miejsce nie pasuje?

Krysiu, po Larissie został pusty dół, w którym M zrobił eksperyment z wężami kroplującymi. Pisałam o tym we wstępie.
A na kolce to nasi panowie są zupełnie nieodporni. Jak się ukłują, to zaraz wrzeszczą jakby się stało jakieś nieszczęście. Mój nauczył się zakładać rękawiczki, ale i tak boi się dotykać. Wrażliwy taki...
Chyba, że już absolutnie nie ma wyjścia. Jeśli trzeba zamocować kratkę, pergolę - wtedy to zrobi. Sam z siebie nic. Mało tego, ostatnio nieźle u nas wiało i przewróciło podporę, do której zamocowany był jeden z Elmshornów. Róża wygięła się w tej podporze w pałąk. Myślisz, że ruszył cokolwiek? Udawał, że nie widzi
Sama musiałam się z tym uporać i jako tako poprawić.
Ciekawa jestem jakie odmiany hortensji posadziłaś? Ja ostatnio posadziłam Silver Dollar, a wczoraj kupiłam jeszcze Magical Candle
Granny i Heidetraum postanowiły stworzyć taki duecik

Po dłuugiej przerwie przebudziła się Baronesse

Ewelinko, też mam nadzieję, na piękną polską jesień i na to, że jeszcze zdążymy się nacieszyć kwitnącymi różami i nie tylko. Jest tak wiele ślicznych jesiennych kwiatów. Byle tylko nie wyskoczyły za wcześnie jakieś niespodziewane przymrozki
, to jeszcze będzie trochę kolorów w ogrodzie.
Wisley 2008

Eyes for You

Ewuniu7, korą wysypałam rabaty, ale pod samymi krzaczkami już jej nie mam. Wymyło ją podlewanie gnojówką, więc z usypaniem kopców nie będzie problemu. Zresztą i tak większość kory późną jesienią wygrabiam wraz z liśćmi, których spada do mnie całe mnóstwo od sąsiada. Potem na wiosnę znów dosypuję i tak jest co roku. Mam dzięki temu trochę mniej chwastów. Tam, gdzie nie dosypałam, to z chwastami walczę cały sezon i niestety tę walkę przegrywam. Nie mam siły i czasu żeby ciągle pielić, więc najczęściej udaję, że tego nie widzę. A swoją drogą dlaczego pomimo takiej suszy tyle tego dziadostwa nadal rośnie?
Marc Chagall - to jest dopiero czaruś. Tylko dlaczego tak wstydliwie chowa te kwiaty?


Aniu Pulpa222, Queen of Hearts urośnie szybciej niż Ci się wydaje. To silna róża, dobrze się krzewi i bardziej przypomina parkową niż rabatową. W odpowiedzi do Werki napisałam jakie osiągnęła rozmiary. Mam ją trzy sezony, więc wcale tak długo nie kazała na siebie czekać. W zeszłym też nieźle poszybowała w górę. Na wiosnę trochę mocniej ją przycięłam, a ona znów mocno urosła. Widocznie ten typ tak ma i już. Wiem, że lubisz duże dziewczyny, więc chyba ten silny wzrost Ci przypasuje...
Great North Eastern Rose też się przytula do rudbekii

Chopin - czyżby zdjęcia pożegnalne?

Ewcia, to samo mogę napisać o Twoich podopiecznych.
Aphrodite rośnie dość żwawo i nawet mocniejsze cięcie jej nie szkodzi. W zeszłym roku trochę ją oszczędziłam, ale zupełnie niepotrzebnie. Może po trochu dlatego, że wytworzyła grubaśnie pędy i trochę się bałam ją mocniej skrócić. W tym roku to mocne cięcie było wymuszone, bo częściowo pędy były czarne, podeschnięte. Nawet jeszcze całkiem niedawno musiałam poprawiać. Nie przeszkodziło jej to zbudować foremnego krzaczka, a na miejsce wyciętych dwóch pędów do samej ziemi, wypuściła trzy nowe
Uwielbiam ją za to, że się nie obraziła, a nawet wydaje się być wdzięczna za takie potraktowanie. Jak masz jakieś zdjęcie swojego krzaczka, to wrzuć u siebie. Z ciekawości popatrzę i może razem coś wydumamy. Ja z kolei spróbuję poszukać zdjęć z poprzedniego sezonu. Tak dla porównania, bo już nie bardzo pamiętam jak ona wyglądała? Chyba też była dość duża...
The Alnwick Rose

Winchester Cathedral

Karolinko, mam co robić, oj mam. I chociaż czasami narzekam, to lubię wszystkie te zabiegi przy różach. Może najmniej cięcie przekwitniętych kwiatów, bo to monotonna praca, a przy tej ilości róż mam wrażenie, że ostatnio nic innego nie robię
You're Beautiful

Kronprincesse Mary
Majeczko, te kilkanaście sztuk to tak międzyczasie sadziłam...
A tak poważnie, to trochę jesienią, a resztę wiosną. I na tej rabacie niestety już więcej się nie zmieści. Za to szykuję rewolucję na dwóch innych
Tylko nie wiem czy uda mi się wszystko zrobić jesienią? Jak nie zdążę, to resztę będę kończyć wiosną. Muszę trochę pozmieniać, bo nie do końca jestem zadowolona z tego co tam w tej chwili rośnie.
William Morris

Ambridge Rose

Tolinko, do Lavender Flower Circus zrobiłam drugą przymiarkę, bo pierwszy krzaczek nie przetrwał zimy. W czerwcu kupiłam drugi, ale i ten coś nie zachwyca. W tej chwili stoi już prawie bez liści. Coś chyba nie mam szczęścia do tej odmiany
Jeśli Twój Boscobel taki lichy, to może daj mu kopniaka?
A tak poważnie to jeśli od początku był taki kiepski, to może kup drugą sadzonkę? Czasami tak już jest, że nawet najlepszy krzaczek potrafi zmarnieć w oczach, bo mu miejsce nie podpasuje. Ja bym jednak zaryzykowała i skusiła się na drugą, bo ta róża jest tego warta. Sama mam w koszyku kolejną
Boscobel - nadal niezmordowanie kwitnie

William & Catherine

Za chwilę wracam, bo zabrakło uśmieszków
Dzisiaj bez zbędnych wstępów spróbuję dokończyć odpowiedzi na posty moich miłych gości. Mam nadzieję, że nikogo nie pominę?
A na dobry początek dzisiejsze zdjęcia - jeszcze cieplutkie.
Spójrzcie, jak pięknie się przytuliła Emilien Guillot do rudbekii i Twiggy's Rose

Geoff Hamilton, wreszcie powtarza. To nie jest co prawda taki spektakl jak w czerwcu, ale serducho mi rośnie jak mogę podziwiać z bliska te jego śliczne kwiaty. Na pierwszym zdjęciu ten większy krzak, który zresztą częściej pokazywałam.

A tutaj ten mniejszy

Iwonko, czasami coś się uda sfotografować
Aphrodite słusznie "chodzi" Ci po głowie. W rzeczywistości jej kwiaty są jeszcze piękniejsze niż na fotkach. I całkiem ładnie się starzeje. Można powiedzieć, że z godnością jak na taką piękność przystało.
Princess Alexandra of Kent

Munstead Wood

Jadziu, mój Artemis to wielkie krzaczysko i rośnie w niezbyt szczęśliwym miejscu, bo na środku rabaty. Rozwala się zupełnie nieprzyzwoicie, dominując pozostałe sąsiadki, a raczej sąsiadów. Miejsca już mu nie zmienię, bo jest zbyt wielki, więc musi zostać tam, gdzie jest. Uwielbiam go, za zdrowie, niesamowity wigor i obfite kwitnienie
Young Lycidas

Mariatheresia coś słabo u mnie rośnie i dość skąpo kwitnie. Może jej miejsce nie pasuje?

Krysiu, po Larissie został pusty dół, w którym M zrobił eksperyment z wężami kroplującymi. Pisałam o tym we wstępie.
A na kolce to nasi panowie są zupełnie nieodporni. Jak się ukłują, to zaraz wrzeszczą jakby się stało jakieś nieszczęście. Mój nauczył się zakładać rękawiczki, ale i tak boi się dotykać. Wrażliwy taki...
Ciekawa jestem jakie odmiany hortensji posadziłaś? Ja ostatnio posadziłam Silver Dollar, a wczoraj kupiłam jeszcze Magical Candle
Granny i Heidetraum postanowiły stworzyć taki duecik

Po dłuugiej przerwie przebudziła się Baronesse

Ewelinko, też mam nadzieję, na piękną polską jesień i na to, że jeszcze zdążymy się nacieszyć kwitnącymi różami i nie tylko. Jest tak wiele ślicznych jesiennych kwiatów. Byle tylko nie wyskoczyły za wcześnie jakieś niespodziewane przymrozki
Wisley 2008

Eyes for You

Ewuniu7, korą wysypałam rabaty, ale pod samymi krzaczkami już jej nie mam. Wymyło ją podlewanie gnojówką, więc z usypaniem kopców nie będzie problemu. Zresztą i tak większość kory późną jesienią wygrabiam wraz z liśćmi, których spada do mnie całe mnóstwo od sąsiada. Potem na wiosnę znów dosypuję i tak jest co roku. Mam dzięki temu trochę mniej chwastów. Tam, gdzie nie dosypałam, to z chwastami walczę cały sezon i niestety tę walkę przegrywam. Nie mam siły i czasu żeby ciągle pielić, więc najczęściej udaję, że tego nie widzę. A swoją drogą dlaczego pomimo takiej suszy tyle tego dziadostwa nadal rośnie?
Marc Chagall - to jest dopiero czaruś. Tylko dlaczego tak wstydliwie chowa te kwiaty?


Aniu Pulpa222, Queen of Hearts urośnie szybciej niż Ci się wydaje. To silna róża, dobrze się krzewi i bardziej przypomina parkową niż rabatową. W odpowiedzi do Werki napisałam jakie osiągnęła rozmiary. Mam ją trzy sezony, więc wcale tak długo nie kazała na siebie czekać. W zeszłym też nieźle poszybowała w górę. Na wiosnę trochę mocniej ją przycięłam, a ona znów mocno urosła. Widocznie ten typ tak ma i już. Wiem, że lubisz duże dziewczyny, więc chyba ten silny wzrost Ci przypasuje...
Great North Eastern Rose też się przytula do rudbekii

Chopin - czyżby zdjęcia pożegnalne?

Ewcia, to samo mogę napisać o Twoich podopiecznych.
Aphrodite rośnie dość żwawo i nawet mocniejsze cięcie jej nie szkodzi. W zeszłym roku trochę ją oszczędziłam, ale zupełnie niepotrzebnie. Może po trochu dlatego, że wytworzyła grubaśnie pędy i trochę się bałam ją mocniej skrócić. W tym roku to mocne cięcie było wymuszone, bo częściowo pędy były czarne, podeschnięte. Nawet jeszcze całkiem niedawno musiałam poprawiać. Nie przeszkodziło jej to zbudować foremnego krzaczka, a na miejsce wyciętych dwóch pędów do samej ziemi, wypuściła trzy nowe
The Alnwick Rose

Winchester Cathedral

Karolinko, mam co robić, oj mam. I chociaż czasami narzekam, to lubię wszystkie te zabiegi przy różach. Może najmniej cięcie przekwitniętych kwiatów, bo to monotonna praca, a przy tej ilości róż mam wrażenie, że ostatnio nic innego nie robię
You're Beautiful

Kronprincesse Mary
Majeczko, te kilkanaście sztuk to tak międzyczasie sadziłam...
William Morris

Ambridge Rose

Tolinko, do Lavender Flower Circus zrobiłam drugą przymiarkę, bo pierwszy krzaczek nie przetrwał zimy. W czerwcu kupiłam drugi, ale i ten coś nie zachwyca. W tej chwili stoi już prawie bez liści. Coś chyba nie mam szczęścia do tej odmiany
Jeśli Twój Boscobel taki lichy, to może daj mu kopniaka?
Boscobel - nadal niezmordowanie kwitnie

William & Catherine

Za chwilę wracam, bo zabrakło uśmieszków
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
Teresko, mnie też niektórych róż jest żal...I tak się nad nimi użalam od kilku lat
W tym roku podjęłam męską decyzję i z niektórymi pożegnam się definitywnie. Szkoda miejsca na takie lichoty, a nawet gdybym miała go więcej, to i tak trzymanie czegoś co się nie potrafi zebrać przez trzy, cztery sezony to i tak za długo.
O zakupach jesiennych myślę i to intensywnie
Stephanie z Gutenberga lubi tworzyć takie bukieciki

Abraham Darby

Werka, muszę Ci powiedzieć, że jak dzisiaj w pracy przeczytałam Twój wpis, to zamiast zszywaczem złączyć dokumenty, to zszywkę wbiłam sobie w palec...Tak się kończy czytanie postów w pracy
O mały figiel, a przyszyłabym sobie dokumenty do palucha
Do tej pory się zastanawiam jak ja to zrobiłam?
Twoje owczarki prześliczne, a Rocky wygląda prawie jak Alex
Po Lence od razu widać, że niezły z niej gagatek, no i kawał z niej kobitki.
A co do założenia wątku, to trzymam Cię za słowo i będę czekała z niecierpliwością
PS. Zapomniałam Ci wczoraj napisać, że Oueen of Hearts to jeden krzaczek.
Lady of Megginch - kwiat ma śliczny

Tylko dlaczego tak mocno wybujała w górę?
Z tego co pamiętam to ona miała mieć ok. 1,50 m

Ewelinko, tak to jest z tymi forumowymi "chorobami", że gdzie nie zajrzymy, to szybko ulegamy jakiejś kolejnej epidemii
Moje zauroczenie hortensjami trwa już trzeci sezon. Nie jest aż tak silne jak "różyczka", ale niemniej jednak coraz bardziej odczuwam pragnienie posiadania kolejnych. Niestety miejsca u mnie już brakuje i nie mogę sobie pozwolić na taką ilość jakiej bym pragnęła. Za to Ty możesz w tym względzie jeszcze nieźle poszaleć. A za jakiś czas miejsca pewnie jeszcze Ci przybędzie, czego zazdraszczam. Tak po cichu zaczynam się rozglądać za jakąś działeczką rekreacyjną z lasem grzybowym, fajnymi trasami rowerowymi, wodą itd. Niezbyt daleko od domu...no tak do 100 km. M jak usłyszał jaki mam pomysł, to popukał się w czoło i od razu mnie przejrzał. Stwierdził, że pewnie poszukuję miejsca pod kolejne róże. Ja zaprzeczyłam, ale trochę niemrawo
Co by szkodziło mieć i jedno i drugie?
Powolutku będę próbowała go oswoić z tym pomysłem.
Princess Anne

Schloss Eutin

Basiu, z Berleburg jestem naprawdę zadowolona. Ona ma dosyć mocny kolorek, ale za to widać ją z daleka
Ha, zatrudnić Harrego do kopania dołów powiadasz? To jest myśl! Tylko żeby jeszcze zechciał kopać tam gdzie pańcia mu wskaże
Jak mu to wytłumaczyć?
Mary Rose

Emilien Guillot

Sharifa Asma

Jadziu, też uwielbiam owczarki i w ogóle wszystkie psiaki
To jest nasz trzeci pies tej rasy.
Paul Bocuse znacznie lepiej prezentuje się w rzeczywistości. Zdjęcia jakoś nie oddają jego prawdziwej urody.
Jeszcze raz Paul Bocuse

Sir John Betjeman

I jeszcze kilka zdjęć


James Galway do spółki z Eden Rose dostał nową kratkę. Niestety tak się rozrósł, że całą zawłaszczył dla siebie, nie zostawiając miejsca Edenowi. Eden się obraził i wszystkie kwiaty odwrócił tyłem.

Obrażony Eden Rose, któremu jakimś cudem udało się zrobić zdjęcie

A to największy przystojniak, do którego umizguje się nie tylko Artemis, ale ostatnio też Kronprincesse Mary

A, że jest wysoki i pięknie zbudowany to widać na tym zdjęciu

A tutaj Kronprincesse Mary, która wdzięcznie opiera się na ramieniu przystojniaka. Nieco z tyłu po lewej stronie, zazdrosnym okiem patrzy Artemis





O zakupach jesiennych myślę i to intensywnie
Stephanie z Gutenberga lubi tworzyć takie bukieciki

Abraham Darby

Werka, muszę Ci powiedzieć, że jak dzisiaj w pracy przeczytałam Twój wpis, to zamiast zszywaczem złączyć dokumenty, to zszywkę wbiłam sobie w palec...Tak się kończy czytanie postów w pracy
Twoje owczarki prześliczne, a Rocky wygląda prawie jak Alex
A co do założenia wątku, to trzymam Cię za słowo i będę czekała z niecierpliwością
PS. Zapomniałam Ci wczoraj napisać, że Oueen of Hearts to jeden krzaczek.
Lady of Megginch - kwiat ma śliczny

Tylko dlaczego tak mocno wybujała w górę?

Ewelinko, tak to jest z tymi forumowymi "chorobami", że gdzie nie zajrzymy, to szybko ulegamy jakiejś kolejnej epidemii
Princess Anne

Schloss Eutin

Basiu, z Berleburg jestem naprawdę zadowolona. Ona ma dosyć mocny kolorek, ale za to widać ją z daleka
Ha, zatrudnić Harrego do kopania dołów powiadasz? To jest myśl! Tylko żeby jeszcze zechciał kopać tam gdzie pańcia mu wskaże
Mary Rose

Emilien Guillot

Sharifa Asma

Jadziu, też uwielbiam owczarki i w ogóle wszystkie psiaki
Paul Bocuse znacznie lepiej prezentuje się w rzeczywistości. Zdjęcia jakoś nie oddają jego prawdziwej urody.
Jeszcze raz Paul Bocuse

Sir John Betjeman

I jeszcze kilka zdjęć


James Galway do spółki z Eden Rose dostał nową kratkę. Niestety tak się rozrósł, że całą zawłaszczył dla siebie, nie zostawiając miejsca Edenowi. Eden się obraził i wszystkie kwiaty odwrócił tyłem.

Obrażony Eden Rose, któremu jakimś cudem udało się zrobić zdjęcie

A to największy przystojniak, do którego umizguje się nie tylko Artemis, ale ostatnio też Kronprincesse Mary


A, że jest wysoki i pięknie zbudowany to widać na tym zdjęciu

A tutaj Kronprincesse Mary, która wdzięcznie opiera się na ramieniu przystojniaka. Nieco z tyłu po lewej stronie, zazdrosnym okiem patrzy Artemis






