"Szpital na peryferiach" Kasi

Zdjęcia roślin doniczkowych, domowych
Zablokowany
Awatar użytkownika
Katiusha
1000p
1000p
Posty: 1216
Od: 24 kwie 2014, o 13:09
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

;:224 Mój A już tylko patrzy ;:306 Nie protestuje. A jutro paczucha do wysyłki i do odebrania - remis ;:65
Awatar użytkownika
Agnezja
200p
200p
Posty: 273
Od: 7 lis 2009, o 11:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: woj. podlaskie

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Do umundurowanej Katiushy musiałam zajrzeć. ;:172 Spodobał mi się Twój minimalistyczny skalniaczek. Paprotowisko też u siebie zrobiłam, mam słabość do paprotek i takich różnych roślinek rodzimych.
Awatar użytkownika
raflezja
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6839
Od: 25 lip 2009, o 21:51
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraków i okolice

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Kasiu!
Ja Ci tylko tyle powiem, że begonie, szczególnie te z grupy Rex są dość trudne.
Ja też próbuję z tym rodzajem, to dla mnie wyzwanie, ale idzie mi średnio.

I ja też pamiętam stary dom na wsi, dom moich dziadków, w którym na oknach stały begonie królewskie. Szkoda,, że obraz ten w miarę upływu czasu niestety się zaciera...
Bizu
100p
100p
Posty: 168
Od: 28 cze 2014, o 20:42
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

I to mają być te zdechlaczki odratowne? Pffff... Toż to ekstra okazy są!!! ;:215 Piękne rośliny masz.
Co do monster, padło pytanie czy odcinać - jak mi się jakiś liść przestaje podobać, to odcinam bez skrupułów. Tyle, że ja lubię ładować do jednych donic grupy roślin o różnym pokroju, ale o tych samych wymaganiach (podobają mi się takie kompozycje) i nawet jak coś trza mocniej potraktować, to nie widać, że się przerzedziło ;)
U mnie strasznie się kurzy i niestety muszę non stop myć liście moich roślin. U monster czy np. dracen, delikatna niedelikatność ;:216 podczas tej czynności i liścia szlag trafia, a czasem nie mam cierpliwości żeby bawić się pół godziny z jednym listkiem. 'Biała' monsterka wygląda ślicznie, kiedyś nie podobały mi się żadne odmiany roślin z pstrokatymi znaczeniami, a teraz tak.
I masz moją ulubioną odmianę szeflerki - arboricola, której ja paradoksalnie nie mam :wink:

Ha ha , takie hobby... Mnie też rośliny zamiast relaksować, stresują. :P
A bo to dzień pochmurny i za mało światła, a bo to jakiś liść nie wiedzieć czemu żółknie, a już szczególnie kiedy domownicy zaczynają mi się przy kwiatach kręcić... przestawiać (mimo, że sama mam manię okręcania "żeby równo rosły" ;:170), przeciągi robić, często firanami mi łamią te delikatniejsze okazy, okno zamykają razem z kwiatem, itd. :twisted:
A ja potem naburmuszona chodzę i tylko zrzędzę niepotrzebnie ;:306 Hmmm.... to może też powinnam zainwestować w hoye?
Pandany to zdecydowanie 'żelazne' rośliny. Chyba trochę niedocenione.
Co do małych milusińskich, ja mam pokaźne stado świnek morskich i podobnie jak bez psów, nie wyobrażam sobie domu bez świnek. ;:108 To wdzięczne, urocze i naprawdę genialne stworki ;:226 Bardzo szybko się uczą sztuczek, no i ta różnorodność wydawanych dźwięków :mrgreen:
Tylko lepiej nie kupować zwierzaków w sklepie lub na targu bo w większości wypadków na dzień dobry weterynarz będzie się kłaniał. :|
Awatar użytkownika
maadro
1000p
1000p
Posty: 1152
Od: 17 mar 2014, o 20:21
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: półn.Podkarpacie dł.22° 02' wsch. szer.50° 34' płn

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Kasieńko dzień dobry ;:3
Jak się czuje Staś ? i jak się mają Twoje zdrowiejące begonie?
Całą noc dzisiejszą męczyły mnie ziemiórki ;:202 ;:202 ,
ale pewnie udało mi się ich pozbyć, bo obudziłam się w dobrym nastroju. ;:173
Wygranej z tymi paskudami życzę ;:215 i pięknego dnia ;:3 ;:197
Pozdrawiam serdecznie - Ewa
balkonowo i doniczkowo
Awatar użytkownika
Katiusha
1000p
1000p
Posty: 1216
Od: 24 kwie 2014, o 13:09
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Raaaany, wreszcie siadłam wygodniej, bo komp włączony a ja po domu szaleję.
Witajcie Kochani ;:167
Agnezjo dzięki i witaj ;:168 Skalniaczek zrobiłam minimalistyczny, bo jest dla obronności kraju ;:224 Kolorowe to wróg wypatrzy z góry, a tak jest dobrze zamaskowany ;:175
Iwonko, masz 100% racji. Ale szło naprawdę nieźle...do czasu, jak widać :cry: O innych kwiatkach prawie zapomniałam. Tylko cały czas begonie i begonie, czy nie za sucho, czy nie za mokro, czy żwirek paruje z podstawki ;:219 A i tak batalion much był lepszy ;:124
Ale piękne są cholery ;:131 Ja nie wiem, jak te nasze babcie z taka łatwością nad nimi panowały...Może te begonie jakieś twardsze były. Pamiętam, że moja babcia tylko je podlała co jakiś czas, a tak zero zainteresowania.
Witaj Bizu ;:167 One tak jak mówisz, w kupie lepiej wyglądają ;:218 A te twoje kompozycje to ciekawy pomysł. Zastanowię się nad takimi zbiorówkami.
Nic mi nie mów o kurzu... Najbardziej mnie strzela, jak mam powycierać Beniamina ;:192 Ale jeśli mam czas, to pod prychol bez krępacji, draceny, szeflery, beniaminy, zamiokulkasa - choć jego już trochę ciężko targać.. :;230
Mi właśnie te pstrokacizny najbardziej pasują. Tą diffkę wytargałam z Kaufl, ostatnio chyba tez w Stonce była.
;:306 Hahaha, mam identycznie! Nie dotykać, nie skubać, a czy aby nie za ciemno. Niektórych nie okręcam...boję się fikusów...jeden mi po obkręceniu złośliwie wyłysiał i niechcący do kosza trafił..Mój A otwiera okno, ja - NIE, bo mi na Beniamina wieje!!!, albo-Nie zaciągaj roletek do końca bo się połamie...Ale z nas zołzy ;:304
Też lubię świnki.Ale pierwszy raz będę je miała w duecie - ale będzie kwik w chlewiku hihi. Musisz mi pokazać swoje stadko ;:109 To gdzie mam kupić? Qrcze blade..nastawiłam się na zoologiczny. Podpowiedz..
Witaj Ewuniu ;:196 ale mam refleks korespondencyjnego szachisty... Ranek jednakże mam usprawiedliwiony. Na pocztę wysłać paczkę pokopytkowaliśmy, po keramzyt, drabinki kwiatkowe, biohumus dla pelasiek itd.. Staś nabiera animuszu i mniej już kaszle.
No to ładne koszmary Cię tłoczą. Ja już je w każdym paproszku widzę. A begonki pojechały do kliniki, znaczy połowa z nich. Lekarz pewnie niedługo się ujawni hehe.

aha, w kwestii drabinek, przy okazji ze Stasiem te śmieszaki dorwaliśmy. Dwie to opuncje, prawda? A reszta? No i to co Staś zażądał do swego pokoju.Ten, hmmmm czerwony czubek :oops: On jest kolorowany?
Obrazek Obrazek Obrazek

Tu się grzeją sucholubki:
Obrazek Obrazek

Jutro pokażę dwie nowe parapetowe Księżniczki. Teraz brały prysznic i odpoczywają :tan

;:196 Wszystkim
Awatar użytkownika
raflezja
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6839
Od: 25 lip 2009, o 21:51
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraków i okolice

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Kasiu!
Przede wszystkim nie pozwól Stasiowi dotykać opuncji. One mają takie ciernie- glochidy, pewnie już wiesz...:D

No i jeszcze w sprawie begonii.
Nasze babcie miały zwykłe, popularne odmiany. Nawet te z grupy rex rosły wspaniale, szczególnie w domach, gdzie ogrzewaniem był piec na węgiel. Powietrze nie było przesuszone. No i przede wszystkim te stare odmiany były zahartowane i niewydelikacone, nieprzenawożone, i generalnie "nieprzekombinowane" jak te obecne, nowo stworzone przez hodowców.
Awatar użytkownika
Bogsaf
500p
500p
Posty: 516
Od: 1 kwie 2014, o 13:40
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Hej, co do dotykania opuncji, to się zgadzam z Raflezją Doświadczyłem tej przyjemności osobiście, dwa dni mnie potem kłuło i nie mogłem tego świństwa się pozbyć z palców ;:185 . Parapet zewnętrzny masz ogromny, bo u mnie co najwyżej jeden rządek doniczek się zmieści, a ponadto jest chyba pod większym skosem i boję się, że doniczki komuś na głowę spadną ;:131, a z ósmego piętra to by była średnia przyjemność ;:224
Awatar użytkownika
maja79
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1924
Od: 8 maja 2011, o 17:53
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Zielin Zachodniopomorskie

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Kasiu cudowne sucholubki :;230
Kiedyś też miałam sporo kaktusików,ale potem jakoś mi ta wariacja przeszła :;230
Awatar użytkownika
Katiusha
1000p
1000p
Posty: 1216
Od: 24 kwie 2014, o 13:09
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Iwonko, owszem...JUŻ WIEM ;:133 Już w sklepie się zastanawiałam, który to mi tak palce atakuje ;:306 A obstawiałam tego z kwiatkami. W domu, przy sadzeniu zlokalizowałam winowajców...Bezcenne doświadczenie ;:124 Stasiem się nie martwcie, on WSZYSTKO zapobiegliwie moją ręką sadzi, i tylko palcem pokazuje - taki jednopalcowy generał od dowodzenia :;230
A wiesz Iwonko, czym jest ta reszta? No i ten ...członek? :;230
A z begoniami, podpisuję się wszystkimi czterema kończynami... Te nowe to takie wrażliwce :roll:
Bogdanie, parapety mi takie wstawili, jak ocieplali blok. Zacne są. No powiem Ci, że nie chciałabym twoim kujaczkiem lecącym z 8-go oberwać ;:191 Już wolę kłuć paluchy ;:150
Maju, to bardziej mojego Stasia zasługa. Najpierw przyszły od Marcina1988, zainteresował się bardzo nimi. Potem kiedyś tam w Obi usłyszałam - Tylko te liście kupujesz, a ja chcę kaktusa, o TEGO (wieeelki za 279 PLN :shock: ) Wytargowałam dwa małe za 5PLN ;:306 , dorzuciłam kilka sukulentów od siebie...i tak się zaczęło ;:173
Awatar użytkownika
maja79
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1924
Od: 8 maja 2011, o 17:53
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Zielin Zachodniopomorskie

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Super ukłony dla Stasia ;:180
Jestem pod wielkim wrażeniem ;:224
Awatar użytkownika
mrinwestor
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1954
Od: 24 mar 2011, o 19:21
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Kasiu cudne roślinki i też roślinny misz-masz jak u mnie ;:oj
A mnie begonie nie lubią :oops:
Niestety dla mnie są jednoroczne i nie potrafię zmusić ich do przetrwania zimy ;:124
No to w desperacji natłoczyłam hoi.
Może jeszcze kiedyś z begoniami spróbuję, jak mi nerw odpuści :;230
Fajny synek, tak fajny jak mój 20 lat temu, bo teraz dorosły chłop :uszy
Awatar użytkownika
Katiusha
1000p
1000p
Posty: 1216
Od: 24 kwie 2014, o 13:09
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

Maju ;:196 od Stasia
Jasiu witaj ;:196
miszmasz niezły. Ale chyba Twoją ścieżką podążam. Begonie może nerwa mi nie zjadły, ale nerwacja pełna wokoło nich mnie dobiła ;:223
Czarujące, do czasu, jak ich coś nie stłoczy ;:145 Nerwica gwarantowana... Połowę w miarę odratowanych już przekazałam we wspaniałe łapki, jak uświadomiłam sobie, że moja kochana sąsiadka, która chce mi podlewać zieleninki na moim urlopie, na pewno poległaby w sierpniu. Sama wyznała, że z takimi kaprychami nie da rady. Wolałam ratować, co się da :( Zostały mi cztery.... :oops: Chyba begonie też mnie nie lubią, bo nie umiem ich ratować, jak zło się dzieje :oops: Teraz ciągle się rozglądam za ciapatymi listkami hojek, jak Ty ;:108 . Niedługo zaprezentuję je szerszej publice, ale dwie to PETARDY ;:170
To masz chłopa na schwał ;:63 Na pewno dzięki Tobie jest Dobrym człowiekiem ;:168
Awatar użytkownika
raflezja
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6839
Od: 25 lip 2009, o 21:51
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraków i okolice

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

A wiem, wiem.
To zastanów się, czy czubek czy członek, Twojej kompanii parapetowej oczywiście. :;230
Czubek- Gymnocalycium mihanovichii forma rubra. Nie ma chlorofilu i dlatego jedyną szansą na przeżycie jest szczepienie na zielonej podkładce.

http://www.cactus-art.biz/schede/GYMNOC ... ibotan.htm

A ten ze sztucznymi kwiatami - to może być Eriocactus, być może E. leninghausii. Kwiatki są mocowane na takich patyczkach lub szpilkach i pozostawiają dziury w korpusie rośliny.
Awatar użytkownika
Katiusha
1000p
1000p
Posty: 1216
Od: 24 kwie 2014, o 13:09
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: "Szpital na peryferiach" Kasi

Post »

;:306 Dziękuję z czubka i członka ;:306 Rozjaśniłaś mi zakup Stasia.
Ale ten drugi... ;:188 ;:161 :shock: Powyciągałam, kurcze, jak tak można...Na patyczkach france były. Rany, nie spodziewałabym się takiego szujostwa ;:14 Szkoda kłujaczka, co za debilny pomysł ;:150 Dziękuje Kochana ;:196 Zagoją się troszkę te dziurki? ;:218
Zablokowany

Wróć do „Moje doniczkowe, domowe, balkonowe, egzotyczne, tarasy. ZDJĘCIA.”