Grażynko, po tych ostatnich mrozach dąb w ciągu dwóch dni zgubił praktycznie wszystkie liście

Grabienia miałam na full, a zostały jeszcze brzozy i akacje...robota głupiego, nie da się ukryć.
Trzymam kciuki za szybkie odpalenie kompa i wracaj szybciutko
Jadzieńko, brzózki ostatnio rosną jak na drożdżach , ale ilość listków niestety też, więc roboty przybywa, ale byle do wiosny
Ewuniu, sznurek i nożyczki mam, gorzej z gałązkami, ale jest tak zimno, że szok

Proponuję kawkę w ciepełku, a kołderkę zrobię może później

A liściory wczoraj wkurzyły mnie na maksa...sama zobaczysz, ile tego pospadało
Krysiu, dzięki, że jesteś

, goryczki już sobie spisałam, a lewizję wstawiłam pod ławę i lecę szukać szyby, ale mam jeszcze pytanie w sprawie tej opuncji...rośnie pod tarasem już jakiś czas, nie znam jej nazwy, ale w tym roku mi nie kwitła, czy to normalne, czy zrobiłam coś nie tak

Pogryzły ją trochę ślimaki, ale ogólnie wyglądała nieźle...ale co z tymi kwiatami, czyżby brak nawozu
