Witaj,
Przejrzałam kilka stron od końca i zaraz będę dalej oglądała. Widzę, że również choroba hojowa Cię dorwała tak jak mnie

Piękne masz roślinki

Trzymam kciuki za nowe listeczki hojek i gratuluję ukorznienia jednego listka Kerri, podobno jest to nie do zrobienia

A jednak

Jeśli udało Ci się ukorzenić to uda się też pewnie z pędzikiem
