Nasze marzenie - część druga :-)
- Josephine_83
- 200p

- Posty: 457
- Od: 23 wrz 2012, o 09:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Krakowa
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Nieszczęścia chodza parami, alemoże już dość, po godzinie maltretowania rura vs hydraulik przegrała 0:1... Zaraz ruszam na posprzatanie tego syfu...
Mlienko tak o tej porze... Wiesz eM nie mógłby wziaść przysznica, więc awaria znaczna!
cieszę się, ze to Kraków i choć hydraulików pod dostatkiem to krzycza sobie surowo!
Josephine_83 ;)
Największe szczęście na świecie, leży na końskim grzbiecie
Storczyki Takie Takie Ogródkowe plany Josephine
Największe szczęście na świecie, leży na końskim grzbiecie
Storczyki Takie Takie Ogródkowe plany Josephine
- Mandragora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4046
- Od: 25 maja 2008, o 16:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Śląski
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Tylko właśnie mam bardzo złe doświadczenia ze spiłowywaniem zębów. Dawno temu, miałam piękne dolne jedynki, poszłam do dentysty z jakimś tylnym zębem, a dentysta stwierdził, że "one takie chropowate" i przejechał mi jakimś pilnikiem i wyszlifował czubki. Moje jedynki po prostu miały taki "urok", który ani nie był widoczny (dla mnie, a to wystarczy) ani w niczym nie przeszkadzał. Po tamtym zdarzeniu jedna zaczęła mi się kruszyć i potem znowu mi ją musieli upiłować. Niedużo, ale widzę różnicę i dlatego tak mnie ściska, że jeszcze podobnie pewnie będę miała z górnymi... Skoro tak medycyna się rozwinęła, to może jednak uda się to jakoś zakleić? Uszczerbek jest może 1,5 mm, nie więcej.
A z mechanikami niestety tak bywa. Sami mamy niby bardzo zaufanych, ale jak kiedyś zaczęliśmy na spokojnie się nad pewnymi sprawami zastanawiać, to wnioski nieciekawe...
A z mechanikami niestety tak bywa. Sami mamy niby bardzo zaufanych, ale jak kiedyś zaczęliśmy na spokojnie się nad pewnymi sprawami zastanawiać, to wnioski nieciekawe...
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
No właśnie miałam napisać ze dobrze że to Kraków a nie np Jaworzno czy inne mniejsze miasto bo mógłby nie uratować dzisiaj hydraulik twojego eMa z opresji
Wyobrażam sobie jak bardzo musiał tą wizytę odczuć wasz portfel. Masakra. Słuchajcie nie wierzę że to piszę- (bo jeszcze chwilę temu jak byłam na działce zdecydowanie bym tego nie napisała) NIECH TEN WEEKEND SIĘ JUŻ SKOŃCZY. hehe 00:01. Czyżby się skończył?
Milenko ja doszłam do wniosku że zaufany mechanik w tych czasach to albo okaz albo zabytek. Życzę ci żeby jednak udało się to zakleić. Wiesz..nie wiem gdzie to już na forum pisałam ale jak byłam kiedyś u takiej młodej stomatolog co mi plombę robiła a było to jakiś spory czas temu w liceum i tak mi robiła robiła że myślałam że się zapadnę w fotel z bólu. No ale wiadomo przecież nie będę jej na tym fotelu płakać. Mała byłam i nie płakałam a co dopiero wtedy. No i na sam koniec tak mi docisnęła tą plombę mocno że jak wyszłam z gabinetu to normalnie zaczęłam ryczeć w głos. A jak siedziałam na fotelu to tyle mnie maltretowała ze eM wtedy jeszcze narzeczony i moja koleżanka obstawiali że chyba ze 4 zęby na raz mi robi. Bo słuchali pod drzwiami że boruje i boruje. W gruncie rzeczy ząb wytrwał kilka lat i jako młoda osoba musiałam iść go w tym roku wyrwać. Bo ta...... stomatolog chyba mi go totalnie rozpierdzieliła zamiast wyleczyć.
-- 13 maja 2013, o 00:10 --
Dodam że byłam u niej prywatnie. Masakra jaką ludzie nieraz potrafią odwalić fuszerkę to głowa mała. Najadłam się bólu i po co. Skoro i tak musiałam go wyrwać.
Milenko ja doszłam do wniosku że zaufany mechanik w tych czasach to albo okaz albo zabytek. Życzę ci żeby jednak udało się to zakleić. Wiesz..nie wiem gdzie to już na forum pisałam ale jak byłam kiedyś u takiej młodej stomatolog co mi plombę robiła a było to jakiś spory czas temu w liceum i tak mi robiła robiła że myślałam że się zapadnę w fotel z bólu. No ale wiadomo przecież nie będę jej na tym fotelu płakać. Mała byłam i nie płakałam a co dopiero wtedy. No i na sam koniec tak mi docisnęła tą plombę mocno że jak wyszłam z gabinetu to normalnie zaczęłam ryczeć w głos. A jak siedziałam na fotelu to tyle mnie maltretowała ze eM wtedy jeszcze narzeczony i moja koleżanka obstawiali że chyba ze 4 zęby na raz mi robi. Bo słuchali pod drzwiami że boruje i boruje. W gruncie rzeczy ząb wytrwał kilka lat i jako młoda osoba musiałam iść go w tym roku wyrwać. Bo ta...... stomatolog chyba mi go totalnie rozpierdzieliła zamiast wyleczyć.
-- 13 maja 2013, o 00:10 --
Dodam że byłam u niej prywatnie. Masakra jaką ludzie nieraz potrafią odwalić fuszerkę to głowa mała. Najadłam się bólu i po co. Skoro i tak musiałam go wyrwać.
- Mandragora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4046
- Od: 25 maja 2008, o 16:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Śląski
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Błagam, tylko nie sadystyczne tematy przed snem
No ale skoro chcesz... mi kiedyś Pani Doktor ucięła (dosłownie) kawałeczek języka, zawyłam, a ona nic - dopiero jak krew zaczęła tryskać, zauważyła. Dosłownie jak w Happy Tree Friends. Przez dobry miesiąc sepleniłam, wszyscy mieli ubaw, potem już ja też (ale nie na fotelu...). Po tamtej wizycie miałam traumę i kilka lat nie byłam u dentysty... Wreszcie mam tutaj dobrego, do którego nie boję się chodzić, oby załatwił sprawę ładnie wizualnie.
Weekend się skończył, na pewno następny tydzień będzie lepszy
Uciekam spać, dobrej nocki! 
Weekend się skończył, na pewno następny tydzień będzie lepszy
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
ooojjaa ale mi przedstawiłaś historię przed snem
:D No ale sama zaczęłam hehe. No normalnie jestem w szoku. Wiem że zdarzają się wypadki przy pracy..ale żeby język przeciąć.. Nie wiem jak ona to zrobiła. Nie dziwię się ze miałaś traume. Ja właśnie mam przez tamtą młódkę która chyba za wcześnie się wzięła za praktykę. Mogła dłużej w teorii posiedzieć. Miłej nocki Milenko 
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Witajcie, potrzebuję dziś waszej pomocy. Jednego z moich storczyków zaatakowały mszyce! Poradźcie jak je zwalczyć. Dodam że mszyce są na liściach
- Mandragora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4046
- Od: 25 maja 2008, o 16:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Śląski
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Choć ja osobiście próbowałabym najpierw po zebraniu ich ręcznie jakimś naturalnym sposobem.
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Milenko dziękuję za szybką reakcję. Znalazłam tylko dwie na razie. Zastanawiam się usilnie jakim cudem one się u mnie znalazły. A tak sobie dzisiaj wstałam i pomyślałam.. jaka ta Josephinka kochana. Dzięki jej radom ( i radom Dufin ) mój storczyk ma pierwsze malutkie pączki i nawet nowe korzonki. A tu patrzę..zasuwa mszyca. Potem drugą dostrzegł M. Przejrzałam wszystkie pozostałe ale na szczęście póki co nic nie zauważyłam.
Jeden z kwitnących już storczyków ma taką rosę kleistą, ale się nią nie przejmowałam gdyż przeczytałam że to naturalne a nie od szkodników. Taka rosa przyciąga podobno mrówki i mszyce ale nie stoją przecież na powietrzu a i od zamszycowanego storczyka jest daleko bo w innym pokoju.
Dzisiaj u mnie kiepskiej pogody ciąg dalszy. Pochmurno, wietrznie i ziiiimno. No ale jestem w Łodzi to nie narzekam. Byle weekend był ładny.
Jeden z kwitnących już storczyków ma taką rosę kleistą, ale się nią nie przejmowałam gdyż przeczytałam że to naturalne a nie od szkodników. Taka rosa przyciąga podobno mrówki i mszyce ale nie stoją przecież na powietrzu a i od zamszycowanego storczyka jest daleko bo w innym pokoju.
Dzisiaj u mnie kiepskiej pogody ciąg dalszy. Pochmurno, wietrznie i ziiiimno. No ale jestem w Łodzi to nie narzekam. Byle weekend był ładny.
- Mandragora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4046
- Od: 25 maja 2008, o 16:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Śląski
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Jeden z moich ma praktycznie stale taką kleistą rosę, ale jeszcze nigdy mu się mszyce nie przyplątały. Własnie sobie uświadomiłam, że chyba powinnam podlać tego kwitnącego, tego gościa akurat chyba lepiej poić regularnie
Jak tylko dwie wypatrzyłaś, to nie ma tragedii, zobaczymy, co nasze Specjalistki powiedzą 
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
W pierwszym odruchu biegłabym po chemię do sklepu. Ale właśnie myślę że to tylko dwie to może ich nie dużo i uda się je jakoś naturalnie tępić. hehe biec to chyba raczej jakbym chciała nawet to nie mogła. Nie boli mnie kręgosłup po wczorajszym. Za to chodzę dziś jak kaczka. Ledwo z łóżka wstałam. Tak mnie uda bolą. Widać cały dzień kucania i schylania wyszedł w nogach
Sama z siebie się śmieję. I naganiam męża do zrobienia roweru. Nie może tak być że wracam z działki i jestem niezdolna do chodzenia 
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Teraz zobaczyłam że jakość moich fotek do relacji pozostawia wiele do życzenia. Wczoraj chyba już przez tą pogodę nie zauważyłam ze wychodzą takie kiepskie! Przepraszam. Następnym razem sprawdzę jakie wyszły.
Berberysy dochodzą do siebie po zimie


Irysy na dzień wczorajszy wyglądają tak :

Za to lilia..całkiem niezła z niej sztuka:

Łepek wystawia też druga ( tak się ucieszyłam jak to zobaczyłam
) :

Karłowata nie chce być gorsza:

Berberysy dochodzą do siebie po zimie


Irysy na dzień wczorajszy wyglądają tak :

Za to lilia..całkiem niezła z niej sztuka:

Łepek wystawia też druga ( tak się ucieszyłam jak to zobaczyłam

Karłowata nie chce być gorsza:

-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
cd
Róże na pniu idą jak burza! Mają więcej listków niż ta która jest w pergoli.


Ta w pergoli natomiast ma listki tylko na jednym pędzie. Na pozostałych dopiero szykuje się do puszczania listków:

Zasmuciłam się przy róży Flammentanz
Trzy gałązki jakby obmarzły
Ucięłam je za czarnym miejscem i na dole jest jeszcze żywa więc liczę że ruszy do góry jeszcze. Posmarowałam środkiem grzybobójczym. Jeden pęd się jeszcze trzyma i wypuścił nawet jeden listek. Mam nadzieję że nie będzie ona do wyrzucenia 

Róże na pniu idą jak burza! Mają więcej listków niż ta która jest w pergoli.


Ta w pergoli natomiast ma listki tylko na jednym pędzie. Na pozostałych dopiero szykuje się do puszczania listków:

Zasmuciłam się przy róży Flammentanz

-
MagdalenaKCh
- 500p

- Posty: 750
- Od: 26 sie 2011, o 19:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Jaworzno
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
Mi również przydarzały się takie niespodzianki z różami, ale zawsze mają rok na odbudowę. Czasem się udaje ... 
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Nasze marzenie - część druga :-)
cd
Niespodziankę zrobiła mi trzemielina. Myślałam że całkiem uschła. Kiepsko wyglądała już jesienią. Większość gałązek uschła i musiałam je obciąć. Zimą to już w ogóle tragicznie. No ale ją zostawiłam i nie wykopywałam. Stwierdziłam że na wykopanie mam zawsze czas. Po cichu łudziłam się że jakimś cudem jeszcze się podniesie. Przyjeżdżam na działkę a tu proszę

Jak wcześniej wspominałam zaeksperymentowałam w tym roku z Hakuro. Nie znam się na niej szczerze mówiąc. Powiedzcie mi czy jej listki usychają czy mają taki kolor po prostu?

Na dole wypuściła mi listeczki. Pomyślałam że je utnę i poczekam aż wypuszczą korzonki. Ale chyba lepiej poczekać chwilę aż troszkę podrosną. Czy nie? Może też szkoda energii drzewka na takie listki skoro i tak będzie miała koronę tylko u góry? Poradźcie coś.

eM mówi do mnie w tym roku tak: skończyło się twoje koszenie po zaśmiecasz trawą wszystko. Ja mówię posprzątałam po sobie ale ok. Teraz zajmujesz się tym Ty. Ja wczoraj wszystko pięknie nożyczkami elektrycznymi że dzisiaj na zakwasy nie wytrzymuje a powyżej dowód na idealność mojego męża. Eh .. czasami to oni są tak nieznośni..
Niespodziankę zrobiła mi trzemielina. Myślałam że całkiem uschła. Kiepsko wyglądała już jesienią. Większość gałązek uschła i musiałam je obciąć. Zimą to już w ogóle tragicznie. No ale ją zostawiłam i nie wykopywałam. Stwierdziłam że na wykopanie mam zawsze czas. Po cichu łudziłam się że jakimś cudem jeszcze się podniesie. Przyjeżdżam na działkę a tu proszę

Jak wcześniej wspominałam zaeksperymentowałam w tym roku z Hakuro. Nie znam się na niej szczerze mówiąc. Powiedzcie mi czy jej listki usychają czy mają taki kolor po prostu?

Na dole wypuściła mi listeczki. Pomyślałam że je utnę i poczekam aż wypuszczą korzonki. Ale chyba lepiej poczekać chwilę aż troszkę podrosną. Czy nie? Może też szkoda energii drzewka na takie listki skoro i tak będzie miała koronę tylko u góry? Poradźcie coś.

eM mówi do mnie w tym roku tak: skończyło się twoje koszenie po zaśmiecasz trawą wszystko. Ja mówię posprzątałam po sobie ale ok. Teraz zajmujesz się tym Ty. Ja wczoraj wszystko pięknie nożyczkami elektrycznymi że dzisiaj na zakwasy nie wytrzymuje a powyżej dowód na idealność mojego męża. Eh .. czasami to oni są tak nieznośni..






