Moje poprawiacze nastroju :)
- mika181
- 500p

- Posty: 678
- Od: 7 wrz 2011, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ok. Oświęcimia
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
poranny ptaszek nie daje spać codziennie... wstaje 6 rano a z pójściem spać też jest różnie
no a w nocy strasznie się wierci i wiecznie odkrywa urwis jeden 
- jacekbielsko
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1203
- Od: 15 maja 2011, o 21:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Bestwina/Bielsko-Biała
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
I Ty masz jeszcze czas na te poprawiacze nastroju 
- mika181
- 500p

- Posty: 678
- Od: 7 wrz 2011, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ok. Oświęcimia
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
jacekbiellsko na szczęście koło 13-tej codziennie ma drzemki 2-godzinne
czas sie zawsze jakoś wygospodaruje zwłaszcza że jestem bezrobotną w trakcie szukania pracy, strasznie za nią tęsknie a kiepsko to wygląda, do swojego zawodu raczej nie uda mi się wrócić a w innych dziedzinach nie mam doświadczenia więc czarno to widze 
- zjawka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1029
- Od: 28 paź 2010, o 20:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
Dominiko przepiękne te hibki 
-
aga111
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 1965
- Od: 9 sie 2011, o 12:46
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
miko . przesłodki skowroneczek.Oj będą kiedyś panny się zabijały 
- jacekbielsko
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1203
- Od: 15 maja 2011, o 21:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Bestwina/Bielsko-Biała
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
No rynek pracy ciężki jest
ale gdy ktoś chce to znajdzie
optymizmu więcej Ci trzeba.
Trzymam kciuki by Ci się udało
Trzymam kciuki by Ci się udało
- mika181
- 500p

- Posty: 678
- Od: 7 wrz 2011, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ok. Oświęcimia
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
zjawka, aga111 dziekuje
jacekbielsko ja bardzo chce już od roku i coś nie idzie dobrze stąd mój pesymizm....
A to moje chorujące peperomki pixie

peperomka matka miała liście takie duże jak młode szczepki od niej ale pożółkły i je pousuwałam na dokładkę zauważyłam czarne przebarwienia na niektórych liściach.... no i młodym roślinkom też zaczynaja się liście przebarwiać na żółte a na bank nie sa ani przelane ani przewiane.

jacekbielsko ja bardzo chce już od roku i coś nie idzie dobrze stąd mój pesymizm....
A to moje chorujące peperomki pixie

peperomka matka miała liście takie duże jak młode szczepki od niej ale pożółkły i je pousuwałam na dokładkę zauważyłam czarne przebarwienia na niektórych liściach.... no i młodym roślinkom też zaczynaja się liście przebarwiać na żółte a na bank nie sa ani przelane ani przewiane.
- mniodkowa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4302
- Od: 14 maja 2009, o 15:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
mika181 pisze: jestem bezrobotną w trakcie szukania pracy, strasznie za nią tęsknie a kiepsko to wygląda, do swojego zawodu raczej nie uda mi się wrócić a w innych dziedzinach nie mam doświadczenia więc czarno to widzę
nie płakaj
Pozdrawiam teraz z centrum... Aga
Oto moja mała "dżungla" --> part V; Spis moich wątków
Sprzedaję ładne sadzonki hibiskusa czerwonego pełnego
Oto moja mała "dżungla" --> part V; Spis moich wątków
Sprzedaję ładne sadzonki hibiskusa czerwonego pełnego
- rapunzel
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3665
- Od: 26 lip 2011, o 18:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kalisz
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
mika, a może to jakaś choroba? Mam nadzieję, że odizolowałaś je od innych kwiatków.
- mmaryla
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3991
- Od: 23 lut 2011, o 13:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Sosnowiec - Zagórze
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
Co tam peperomka jak masz taki pięknie uśmiechnięty kwiatuszek, ONO, wszystko inne zastępuje 
- sangwinaria
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3542
- Od: 9 lip 2011, o 14:05
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
- Kontakt:
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
Fittonia czerwona i różowa - faktycznie mogą poprawić nastrój 
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
Dominiczko, teraz dopiero zauważyłam, że w Twoim profilu pisze "ok. Oświęcimia" - bardzo dobrze mi znajome tereny 
- mika181
- 500p

- Posty: 678
- Od: 7 wrz 2011, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ok. Oświęcimia
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
mniodkowa ja szukam odkąd skończyłam karmić młodego piersią czyli z 10 miesięcy. W szpitalach w okolicznych miastach byłam po kilka razy no ale w służbie zdrowia pomimo doświadczenia zawodowego jest teraz lipa przez prywatyzacje więc poszukuję już roboty byle gdzie byle trochę grosza zarobić...
rapunzel moja peperomka dochodzi do siebie okazało się że obawiając się przelania przesuszyłam ją
już sie ma lepiej 
mmarylka to prawda to mój najcenniejszy kwiatuszek tylko straszny łobuz i ostatnio histeryk
sangwiniarnia podobno mogą stac w dużym zacienieniu ale wtedy średnio rosną przynajmniej moje, dostąd stały na oknie zachodnim ale musiały zmienić miejsce na okres zimowy na cieniste miejsce bo kaloryfery są dla nich katastrofalne, od razu mdleją
mroofka no ja te tereny odkrywam od ok 2 lat, nie jestem stąd ale mąż namówił mnie na przeprowadzke, nie wyszła nam na zdrowie ale co sie stało to się nie odstanie. No ale tereny w porównaniu do moich "płaskich" stron dla mnie rewelacyjne
Znowu mnie trochę nie było więc powklejam troszkę zdjęć a że robię je pomieszczeniami więc dziś będą fotki kwiatków sypialnianych i z pokoju młodego.
Geranium - może ktoś mi podpowie co może być przyczyną żółknięcia dolnych liści ?? i niektórych końcówki usychają

Campanula - trochę się powyciągała bo stoi na oknie północnym, inne nie wchodzi w grę bo wszędzie są grzejniki które dla tego kwiatka są zabócze

Fiołasek od mniodkowej ładnie się przyjął i powiększył

Czerwone kalanchoe któe miało wylądować w koszu ładnie odbiło i na razie rośnie

Kradziony grudnik idzie w listki

MOja ratowana różyczka została zaatakowana przez jakieś białe robactwo które gromadziło się pod listkami w konsekwencji czego żółkły słabły i odpadały. Przyciełam maxymalnie i dałam do szklarenki i zobaczymy co będzie.

Zeszłoroczna gwiazda betlejemska, pięknie rosła ale cos przedwcześnie zaczęła gubić liście, straciła już chyba połowę ale nie wyrzucam nawet jak łysa zostanie

Szczepki czerwonego kalanchoe chyba każda zakwitnie

Pieprz troche niewyraźne zdjęcia ale lepsze moim telefonem nie będą

Podejmuje sie próby ukorzenienia ananasa z rozety. na razie się suszy piętka, tylko nie wiem czy dobrze ścięta

Azalia z chlorozą ciągle kwitnie

No i na koniec moja nieszczęsna szeflera, jak już zechciałą ze mną współpracować i puściła po wielu wielu miesiącach kilka listków to dopadł ją grzyb więc uciełam czubek i próbuje ukorzenić choć cieńko to widze a reszte zostawiam do wiosny, jak nie bedzie chciała żyć to ją wywale, no ale chyba z grzyba się nie wyleczy

A na sam koniuszek mój bodygard

rapunzel moja peperomka dochodzi do siebie okazało się że obawiając się przelania przesuszyłam ją
mmarylka to prawda to mój najcenniejszy kwiatuszek tylko straszny łobuz i ostatnio histeryk
sangwiniarnia podobno mogą stac w dużym zacienieniu ale wtedy średnio rosną przynajmniej moje, dostąd stały na oknie zachodnim ale musiały zmienić miejsce na okres zimowy na cieniste miejsce bo kaloryfery są dla nich katastrofalne, od razu mdleją
mroofka no ja te tereny odkrywam od ok 2 lat, nie jestem stąd ale mąż namówił mnie na przeprowadzke, nie wyszła nam na zdrowie ale co sie stało to się nie odstanie. No ale tereny w porównaniu do moich "płaskich" stron dla mnie rewelacyjne
Znowu mnie trochę nie było więc powklejam troszkę zdjęć a że robię je pomieszczeniami więc dziś będą fotki kwiatków sypialnianych i z pokoju młodego.
Geranium - może ktoś mi podpowie co może być przyczyną żółknięcia dolnych liści ?? i niektórych końcówki usychają

Campanula - trochę się powyciągała bo stoi na oknie północnym, inne nie wchodzi w grę bo wszędzie są grzejniki które dla tego kwiatka są zabócze

Fiołasek od mniodkowej ładnie się przyjął i powiększył

Czerwone kalanchoe któe miało wylądować w koszu ładnie odbiło i na razie rośnie

Kradziony grudnik idzie w listki

MOja ratowana różyczka została zaatakowana przez jakieś białe robactwo które gromadziło się pod listkami w konsekwencji czego żółkły słabły i odpadały. Przyciełam maxymalnie i dałam do szklarenki i zobaczymy co będzie.

Zeszłoroczna gwiazda betlejemska, pięknie rosła ale cos przedwcześnie zaczęła gubić liście, straciła już chyba połowę ale nie wyrzucam nawet jak łysa zostanie

Szczepki czerwonego kalanchoe chyba każda zakwitnie

Pieprz troche niewyraźne zdjęcia ale lepsze moim telefonem nie będą

Podejmuje sie próby ukorzenienia ananasa z rozety. na razie się suszy piętka, tylko nie wiem czy dobrze ścięta

Azalia z chlorozą ciągle kwitnie

No i na koniec moja nieszczęsna szeflera, jak już zechciałą ze mną współpracować i puściła po wielu wielu miesiącach kilka listków to dopadł ją grzyb więc uciełam czubek i próbuje ukorzenić choć cieńko to widze a reszte zostawiam do wiosny, jak nie bedzie chciała żyć to ją wywale, no ale chyba z grzyba się nie wyleczy

A na sam koniuszek mój bodygard

Re: Moje poprawiacze nastroju :)
O jejku co on ma takie smutne oczka? Co do geranium może ma za sucho albo za mało światła? Chciałam pieprz z bliska i mam super 
-
Magic83
- 1000p

- Posty: 1354
- Od: 19 wrz 2011, o 14:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bory Tucholskie
Re: Moje poprawiacze nastroju :)
Kaśka, te oczka to dla zmyłki, już ja znam ten wzrok 

