Gosiu, pelargonie siejemy na pracowe parapety zewnętrzne, zaś do domu nie mogłam sobie odmówić zakupienia od Adriana poniższego
Pawełku 
napisałam na pw
Martynko z cebulek, jednak nie mrozoodpornych. Już pęcznieją w donicach.
Margosiu babianki i ixie wymagają wykopywania na zimę, ale cebulki nieduże, to nie jest żaden problem. Zauważyłam, że ładnie przezimowały, bo teraz już w ziemi. W porównaniu z karpami cann, jak to mówią, to pikuś
Tytoniu nigdy nie wąc hałam, powiem szczerze.
Przeglądam oferty pergoli, kratek dla clematisów i drewnianych płotków, muszę przecież czymś wyższym otoczyć warzywnik, bo dla mojej psiny ten mały plastikowy płotek z odzysku zdaje się nie być przeszkodą
Należałoby również zaplanować nowe rabaty, ale jak pomyślę o ryciu w marglu

Odwagi
Ostatni straszne mrozy u nas, aż strach pomyśleć, jaki po takim ociepleniu ma on wpływ na nasze roślinki. A tu jeszcze przynajmniej dwa tygodnie tęgiej zimy
To teraz jeszcze kilka roślin z rabaty, choć domyślam się, że niektórzy woleliby już udać się w kierunku iglastego zakątka
Takiego wzzrostu dożył w swoim drugim roku mój judaszowiec, ciekawe, jak będzie po zimie?
