
Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
- -Iwona-
- -Moderator Forum-.
- Posty: 4107
- Od: 4 lut 2011, o 13:22
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Kasiu to będziemy porównywały jak nam hiacynciki rosną. 

- oxalis
- 1000p
- Posty: 1448
- Od: 24 mar 2012, o 00:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bielsko- Biała
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Gdzie tam mnie do Ciebie Iwonko...
. Bez krygowania się to mówię
.
Ale tchórzem nie jestem, więc w szranki staję ochoczo


Ale tchórzem nie jestem, więc w szranki staję ochoczo

- sweety
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 14108
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Nie ma problemu
Nie dość, że mieszkasz blisko, to jeszcze w okolicach mi doskonale znanych.
Mam jeszcze czewrone kany, jakby co
Więc potem się pomieniamy... Jakieś pojedyńcze żółte mogę Ci dać już na wiosnę, ale duzo nie, bo już sie podzieliłam.

Mam jeszcze czewrone kany, jakby co

- FRAGOLA
- 1000p
- Posty: 3377
- Od: 4 cze 2010, o 09:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
A mówiłam że nie zaglądam do Ciebie żeby się na hiacynty nie skusic....nie wytrzymałam
I jutro trzeba będzie do biedrony zajechac

I jutro trzeba będzie do biedrony zajechac

Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Witaj Kasiu
Włanie skończyłam przeglądać twój wątek. Masz śliczne storczyki - bardzo mi się podobają ale u kogoś bo ja boję się, że nie miałabym do nich ręki. Sansevieria cudna - moje chciejstwo. Zdolności kulinarne godne pochwały i pozazdroszczenia.
Żywe zielone zapachy do wc - najlepsze

Żywe zielone zapachy do wc - najlepsze

Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Kasiu czy storczyki są bardzo kłopotliwe w pielęgnacji? - coś często o nich ostatnio myślę
Pozdrawiam. Ewa
- oxalis
- 1000p
- Posty: 1448
- Od: 24 mar 2012, o 00:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bielsko- Biała
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Aniu... w końcu na tę kawkę musimy się umówić
.
Jesteś kochana
. Jedno kłącze żółtej canny w zupełności mi wystarczy
.
Jesienią sama pozbieram sobie z niej nasionka.
Pamiętam o fiołkach dla Ciebie, na razie powolutku rosną, wiosną pewnie przyśpieszą
.
Graziu...powiem kolokwialnie tak, trzy wazoniki z cebulami hiacyntów= jedna paczka fajek
.
Opyla się
, a i radocha niezła z patrzenia jak rosną...
Daleko masz do tej biedrony?
Kama86 dzięki za odwiedziny.
Nie bój się storczyków, one nie gryzą
. Nie jestem specem od tych kwiatów, ale po kilku latach mieszkania u mnie
nauczyłam się ich nie mordować, czasem coś zakwitnie, sprawiając mi wielką frajdę.
Spróbuj czy dasz radę, kupując jednego na próbę
.
Zdarzają się całkiem fajne okazje w marketach za naprawdę niewielkie pieniądze.
Niewykluczone że i Ty pokochasz owe storczyki
.
EWciu to nie myśl, tylko sobie kup, albo na prezent od najbliższego poproś
.
Kiedyś myślałam że są trudne, ale to tylko kwestia opanowania paru najważniejszych informacji.
Jak masz kawałeczek miejsca i trochę cierpliwości to się nie zastanawiaj, a zobaczysz sama jak to wciąga
.

Jesteś kochana


Jesienią sama pozbieram sobie z niej nasionka.
Pamiętam o fiołkach dla Ciebie, na razie powolutku rosną, wiosną pewnie przyśpieszą

Graziu...powiem kolokwialnie tak, trzy wazoniki z cebulami hiacyntów= jedna paczka fajek

Opyla się

Daleko masz do tej biedrony?
Kama86 dzięki za odwiedziny.
Nie bój się storczyków, one nie gryzą

nauczyłam się ich nie mordować, czasem coś zakwitnie, sprawiając mi wielką frajdę.
Spróbuj czy dasz radę, kupując jednego na próbę

Zdarzają się całkiem fajne okazje w marketach za naprawdę niewielkie pieniądze.
Niewykluczone że i Ty pokochasz owe storczyki

EWciu to nie myśl, tylko sobie kup, albo na prezent od najbliższego poproś

Kiedyś myślałam że są trudne, ale to tylko kwestia opanowania paru najważniejszych informacji.
Jak masz kawałeczek miejsca i trochę cierpliwości to się nie zastanawiaj, a zobaczysz sama jak to wciąga

-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 4697
- Od: 26 cze 2012, o 12:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Kasiu, kiedy Ty na to wszystko znajdujesz czas???
Praca, dom dzieci, stary, rośliny, remont działka, i czym nas jeszcze zadziwisz,
boję się doczekać lata, wtedy nawet na forum nie będziesz miała czasu.
Praca, dom dzieci, stary, rośliny, remont działka, i czym nas jeszcze zadziwisz,
boję się doczekać lata, wtedy nawet na forum nie będziesz miała czasu.
Pozdrawiam, Agata.
- FRAGOLA
- 1000p
- Posty: 3377
- Od: 4 cze 2010, o 09:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Do biedrony mam 10km...za blisko żeby nie pojechacoxalis pisze:Graziu...powiem kolokwialnie tak, trzy wazoniki z cebulami hiacyntów= jedna paczka fajek.
Opyla się, a i radocha niezła z patrzenia jak rosną...
Daleko masz do tej biedrony?


Trzy hiacynty=paczka fajek...znaczy w dzień zakupu nie należało palic?

-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 4697
- Od: 26 cze 2012, o 12:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Niepalenie rozłóż sobie na cały rok, wtedy tych 20 złotych nie odczujesz 

Pozdrawiam, Agata.
- oxalis
- 1000p
- Posty: 1448
- Od: 24 mar 2012, o 00:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bielsko- Biała
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Jakie 20zł.... 3x 3,69 zł
= o niebo mniej
, czyli jak coś ciekawego znajdziesz to dajesz cynk...
No chyba że w moim city danego marketu nie będzie
.
Agatko, nawet wyspać się prawie zawsze zdążę, gorzej ze sprzątaniem- na to jakoś dziwnie czasu brakuje
.
Ale lato będzie rzeczywiście czasochłonne
Gorzej z urlopem...już muszę powoli szukać chętnego ( i to jeszcze kumatego) do podlewania w domu i na działce.
A na urlop w tym roku muszę jechać i basta

Liczę na rewanżFRAGOLA pisze:Dzięki Tobie mam hipcia i 3 hiacynty![]()

No chyba że w moim city danego marketu nie będzie

Agatko, nawet wyspać się prawie zawsze zdążę, gorzej ze sprzątaniem- na to jakoś dziwnie czasu brakuje

Ale lato będzie rzeczywiście czasochłonne

Gorzej z urlopem...już muszę powoli szukać chętnego ( i to jeszcze kumatego) do podlewania w domu i na działce.
A na urlop w tym roku muszę jechać i basta

-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 4697
- Od: 26 cze 2012, o 12:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Pojedziesz na urlop chyba z pomidorami w kieszeni
A tykwy w walizce, i taczka ziemi pod pachą.
Na urlop to Ty na działkę się wybierz, ---swoją

A tykwy w walizce, i taczka ziemi pod pachą.
Na urlop to Ty na działkę się wybierz, ---swoją

Pozdrawiam, Agata.
- FRAGOLA
- 1000p
- Posty: 3377
- Od: 4 cze 2010, o 09:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
Rzecz jasnaoxalis pisze:Liczę na rewanżFRAGOLA pisze:Dzięki Tobie mam hipcia i 3 hiacynty![]()
, czyli jak coś ciekawego znajdziesz to dajesz cynk...

A urlop to najlepszy u siebie w ogródku i w dodatku jaki tani

- oxalis
- 1000p
- Posty: 1448
- Od: 24 mar 2012, o 00:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bielsko- Biała
Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
No i jest cały pies pogrzebany...
Miejscowego jakiegoś będzie trzeba czymś skusić
, żeby te pomidoraski i resztę bandy podlewał.
Storczyki w domu dadzą radę... Najwyżej nawilżacz do takiego czasowego wyłącznika podłączę,
żeby im przez godzinkę dziennie wilgoci świeżej dostarczał
. Gorzej z resztą zielonego...tu jakiś inny patent potrzebny
A jak wrócę z urlopu to góra dojrzałych pomidorów będzie na mnie czekać
Grażynko...no właśnie całe lato siedzieliśmy na działce...w namiocie i garażu...
Teraz bym styrane kosteczki w słonku wygrzała gdzieś na plaży albo w Borach Tucholskich zbierając grzybki
Miejscowego jakiegoś będzie trzeba czymś skusić

Storczyki w domu dadzą radę... Najwyżej nawilżacz do takiego czasowego wyłącznika podłączę,
żeby im przez godzinkę dziennie wilgoci świeżej dostarczał


A jak wrócę z urlopu to góra dojrzałych pomidorów będzie na mnie czekać

Grażynko...no właśnie całe lato siedzieliśmy na działce...w namiocie i garażu...
Teraz bym styrane kosteczki w słonku wygrzała gdzieś na plaży albo w Borach Tucholskich zbierając grzybki

Re: Uprawy stacjonarne czyli podręczne zieloności
A ja ciekawa jestem korzonków hiacyntów 

Pozdrawiam. Ewa