Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
- goferek
- 500p
- Posty: 552
- Od: 7 lis 2009, o 15:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Kontakt:
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Małgosiu bardzo Ci dziękuję za informację :*
- Nutka81
- 1000p
- Posty: 2806
- Od: 13 maja 2010, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Proszę bardzo Agatko ;) Ja jutro wybieram się po małe co nieco do ogrodniczego ;)
Pozdrawiamy! Małgosia i Nutka 
Nutkowy ogród...czyli "ogary lubią kwiatki"...>> Cz.1 <<,>> Cz.2 <<,>> cz.3 <<
>>Róże Nutki << >>Nutkowe kwiatki doniczkowe<<

Nutkowy ogród...czyli "ogary lubią kwiatki"...>> Cz.1 <<,>> Cz.2 <<,>> cz.3 <<
>>Róże Nutki << >>Nutkowe kwiatki doniczkowe<<
- goferek
- 500p
- Posty: 552
- Od: 7 lis 2009, o 15:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Kontakt:
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Ja też planuję zakupy
Kwiatki oczywiście, ale także jakieś mało wymagajace warzywka. Pomidorki kokrajlowe, rzodkiewki, jakaś sałata, groszek cukrowy dla siostry, kalarepki, papryki....hihi a lista ciagle się wydłuża 


- goferek
- 500p
- Posty: 552
- Od: 7 lis 2009, o 15:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Kontakt:
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Mam mały problem. W pojemnikach z posianymi nasionkami, w niektórych miejscach pojawiło się coś przypominajacego pleśń
. Za zimni, za mokro, za rzadko zdejmuję osłonki? Pomórzcie zanim wszystko spleśnieje :/

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3353
- Od: 16 lip 2011, o 12:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Przyszłam zobaczyć czy przebierasz nóżkami z tęsknoty za wiosną
Masz kłopoty z doniczkami?
No właśnie dlatego wolę wprost do gruntu,co się da oczywiście 



Każdy człowiek potrzebuje stale nawet pewnej ilości trosk,cierpień lub biedy,tak jak okręt potrzebuje balastu,by płynąć prosto i równo.(Arthur Schopenhauer) Pozdrawiam Mirka
Mój ci On, Mój ci On cz.2,
Mój ci on cz. 3
Mój ci On, Mój ci On cz.2,
Mój ci on cz. 3
- goferek
- 500p
- Posty: 552
- Od: 7 lis 2009, o 15:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Kontakt:
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Miriam oj przebieram, przebieram
Mam nadzieję, że te ślady pleśni to nic bardzo poważnego i da się to opanować


Mam nadzieję, że te ślady pleśni to nic bardzo poważnego i da się to opanować

- grazka2211
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2820
- Od: 14 paź 2008, o 11:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: MILICZ-CAVAN-IRLANDIA
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Agatko a jaka temp.?U mnie nasionka posiane bez osłonek też miały taką jakby pleśń teraz nie mam jej.Temp.w pokoju waha się w granicach 10-18 stopni.Ponieważ siałam w mokrą ziemię to tylko raz ją popsikałam bo słabo schnie ciągu 2 tyg.jak dobrze pamiętam .goferek pisze:Mam mały problem. W pojemnikach z posianymi nasionkami, w niektórych miejscach pojawiło się coś przypominajacego pleśń. Za zimni, za mokro, za rzadko zdejmuję osłonki? Pomórzcie zanim wszystko spleśnieje :/
Pierwsze sianie powschodziło.Wczoraj z córką posiałam słoneczniki , lobelie, dalie ,geranium,lwie paszcze ,maki. Wszystko w doniczkach bo inaczej mi ślimaki pozjadają a tak mam szanse że troszkę kolorowo będę mieć.
Przepraszam że się rozpisałam u Ciebie w wątku.
doniczkowe , prace mojej córki ZAPRASZAM.
Przepraszam za błędy w tekstach .Winą jest sprzęt z którego korzystam .
Przepraszam za błędy w tekstach .Winą jest sprzęt z którego korzystam .
- goferek
- 500p
- Posty: 552
- Od: 7 lis 2009, o 15:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Kontakt:
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Grazka a rozpisuj się ile wlezie
Czuj się jak u siebie.
Moje doniczki trzymane były w dość zimnym pokoju- ok 10 stopni. Dziś przeniosłam je tam gdzie temperatura waha się w okolicach 15.
U ciebie ta pleśń sama zniknęła?
Ja usunęłam dwie "zainfekowane" siewki i dwa kolejne kawałeczki ziemi gdzie się pojawiła, zdjęłam też dziś na kilka godzin osłonki. Teraz czekam co będzie dalej.

Moje doniczki trzymane były w dość zimnym pokoju- ok 10 stopni. Dziś przeniosłam je tam gdzie temperatura waha się w okolicach 15.
U ciebie ta pleśń sama zniknęła?
Ja usunęłam dwie "zainfekowane" siewki i dwa kolejne kawałeczki ziemi gdzie się pojawiła, zdjęłam też dziś na kilka godzin osłonki. Teraz czekam co będzie dalej.
- grazka2211
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2820
- Od: 14 paź 2008, o 11:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: MILICZ-CAVAN-IRLANDIA
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Tak nie mam już jej.A nic nie robiłam -tylko zaglądam jak rosną i ewentualnie na to czy potrzebują wody.Kiedyś też przykrywałam ale u mnie nie zdawało to egzaminu.Może mam po prostu za wysoką wilgoć w powietrzu i dlatego miałam problemy z pleśnią.
doniczkowe , prace mojej córki ZAPRASZAM.
Przepraszam za błędy w tekstach .Winą jest sprzęt z którego korzystam .
Przepraszam za błędy w tekstach .Winą jest sprzęt z którego korzystam .
- goferek
- 500p
- Posty: 552
- Od: 7 lis 2009, o 15:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Kontakt:
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Może ja też na razie moje zostawię odsłonięte I zobaczę co będzie się działo:)
- Tosia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 12603
- Od: 13 mar 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Chorzów
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki

Co zasiejesz, to zbierzesz
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
- goferek
- 500p
- Posty: 552
- Od: 7 lis 2009, o 15:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Kontakt:
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Tosiu 17 marca nastąpi ogólnoforumowe szaleństwo





- Tosia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 12603
- Od: 13 mar 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Chorzów
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki



Co zasiejesz, to zbierzesz
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
- roza333
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3865
- Od: 4 maja 2010, o 11:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie Tarnowskie Góry
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Witam melduję się w wątku 

Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam do moich wątków Justyna
Moje wątki Ogród róży część 4 U róży - co nieco prywatniej
Kupię ,sprzedam ,wymienię roza333
Moje wątki Ogród róży część 4 U róży - co nieco prywatniej
Kupię ,sprzedam ,wymienię roza333
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9885
- Od: 4 lut 2011, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Coś z niczego czyli Agaty i Kamila ogrodu początki
Agata a te siewki to Ci już powschodziły czy jeszcze nic nie ma?
Mnie się wydaje że wszystkie przyczyny na raz.
Ja jak wysiałam nasionka to dobrze spryskałam, przykryłam i postawiłam albo na ciepłym kaloryferze albo pod nim jak miejsca brakowało na. Nasionka kiełkowały do paru dni. Potem stawiałam przy oknie bez kaloryfera czyli temperatura około 15-18st. Pryskałam jak wyglądało za sucho i odsłaniałam na kilka godzin w zależności od wielkości siewek. I nigdy nie okrywałam szczelnie tylko zawsze zostawiałam szparkę żeby się wietrzyło. Siałam do pojemników po ciastkach takich z Auchana.

Pod przykrywkę wkładałam ołówek lub patyk i była szparka.
Mnie się wydaje że wszystkie przyczyny na raz.
Ja jak wysiałam nasionka to dobrze spryskałam, przykryłam i postawiłam albo na ciepłym kaloryferze albo pod nim jak miejsca brakowało na. Nasionka kiełkowały do paru dni. Potem stawiałam przy oknie bez kaloryfera czyli temperatura około 15-18st. Pryskałam jak wyglądało za sucho i odsłaniałam na kilka godzin w zależności od wielkości siewek. I nigdy nie okrywałam szczelnie tylko zawsze zostawiałam szparkę żeby się wietrzyło. Siałam do pojemników po ciastkach takich z Auchana.
Pod przykrywkę wkładałam ołówek lub patyk i była szparka.