Ewciu gratuluję pączusiów u kaktusów...mojego maluch wystawiłam na południowy parapet z nadzieją, że też w końcu zakwitnie, jak na razie rośnie w górę jak szlony.
Co do przyjętych szczepek Stefka - ukłony do samej ziemi, a staruszek prezentuje się cudownie.
Kwiaty u Twojej Stapelii już wcześniej mnie zauroczyły i za każdym razem jak je pokazujesz przyglądam się im z wielką fascynacją.
O Hibciu to nawet nie wspomnę, bo nie tylko mnie zachwyca. Nawet mój M. z podziwem patrzył i pytał czy nasz też może urosnąć do takich rozmiarów...

Nie chciałam go niepokoić i odpowiedziałam, że co rok będę go przycinała
