Basiu przechowywałam przez zimę gloksynie w domu ,ale nie pod zlewem ,bo tam mam dosyć ciepło,wsunęłam w kąt blisko okna balkonowego.W tej chwili ma piękne liście i maleńkie pąki.Jeśli zaś się tyczy rozmnażania to właśnie z tej gloksynii ukorzeniłam listek w wodzie i potraktowałam jak fiołka potem podarowałam teściowej i u niej już pięknie kwitnie.Wolę ukorzeniać w wodzie, bo mam oko na to co się dzieje z listkiem.Widzę, kiedy się ukorzeni (a ja z tych niecierpliwych )
