Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Witam!
Dzisiaj zadołowałam wszystkie nie posadzone rośliny w kompostowniku, obsypałam ziemią i grubą warstwą liści z mojej antonówki. Nawet gdyby miały przyjść mrozy do wiosny roślinom nic nie powinno się stać. Zgrabiłam liście ze ścieżki trawiastej, pochowałam ukorzeniające się róże do tunelu i zaraz potem zaczął padać deszcz :wink: Na jutro zostało okrycie kwitnących, żeby uratować je przed zmrożeniem jak się da, a jak nie to odtrąbię koniec sezonu.

Gosiu powiem szczerze że to samo życie tak mnie urządziło, tzn z pracami w ogrodzie. Gdyby nie wykopywanie, wsadzanie i zabezpieczanie roślin niewiele miałabym pracy, a tak musiałam :lol:
Wczoraj ścięłam dwa pączki różane i Chopin tak cudownie pachnie, że nie mogłam od niego oderwać nosa ;:306 Natomiast kwitnąca datura nie pachnie wcale o tej porze. Wybieg mam dość duży i zapaszki unoszą się tylko wtedy jak leje kilka dni, bo ziemia na wybiegu jest zbita i woda kiepsko wsiąka...ale w takie dni róże też nie pachną ;:306 Na wybiegu rosną leszczyny, winorośl, jabłonie i kilka krzewów czarnej porzeczki, której nie zbieramy.
Remont potrwa jeszcze parę dni, bo pan nie ma pomocnika...cóż siły są rozrywane bo brakuje rąk do pracy. Jednak tak jak z kanalizacją widzę korzyści i spokojnie znoszę trudy. Dzisiaj i tak większą część dnia grasowałam w ogrodzie.

Dorotko wiechy na razie nie ma bo jest mokro i zimno a pewne etapy muszą wyschnąć zarówno w domu jak i na zewnątrz. Jednak nic się takiego nie dzieje i znosimy trudy...pan na dole a my na górze ;:306
Wychodzę z domu na większą część dnia bo jak wiesz mróz dyszy na karku i dzisiaj starałam się zrobić jak najwięcej. Jutro tylko pookrywam przed nocą i niech się dzieje wola nieba. Musiałam jeszcze oczyścić i zanieść do domu cebule i kłącza do przechowania no i ziemniaczki dla kurek z altany do piwniczki. Zostały jeszcze pelargonie na zewnątrz, ale może tej nocy jeszcze nie przyciśnie bo w prognozie jest 0.
Będą kule? to świetnie ;:168 a może wypletliby jakieś koszyczki ...zapytaj proszę ;:180
Sprzątania to będę miała dużo z myciem okien włącznie. Poza tym nie wiem czy to oznaka tęgiej zimy, ale pierwszy raz od lat pojawiła się mysz w domu (już jej nie ma) i masa pająków ;:oj Chyba trzeba będzie sięgnąć do sprayu :wink:

Jak ma to być koniec sezonu to zrobiłam parę fotek np kwitnącej forsycji! niestety ręce zmęczone i zdjęcie wyszło nieostre :uszy




Obrazek


Tu zdjęcie róży, ale w tle widać kolor nieba jaki dzisiaj mi towarzyszył


Obrazek


i parę ogólnych widoczków



Obrazek

Obrazek

Obrazek
tu rosnący dom po sąsiedzku


Obrazek

Obrazek


Mam pewien problem, bo posadziłam kilka odmian berberysów, od dwóch lat już ładnie owocują i powiększyły swoją objętość, ale na wiosnę z jednego z nich ciągle wylatywał szerszeń...nie wiedziałam dlaczego i wyczytałam, że szerszenie właśnie gustują w tych krzewach i w ich owocach ...No i nie wiem wykopać, przesadzić poza ogród czy narażać się na niebezpieczeństwo? :shock:

Miłego wieczoru!
Awatar użytkownika
Beaby
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6469
Od: 16 lut 2014, o 13:16
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Marysiu, nie wiem jak to jest z tymi szerszeniami i berberysami, ale na pewno nie łaczę ich razem. Szerszenie jak sobie upodobają to i tak znajdą gdzie chcą swoje miiejsce. U siebie przy berberysach nie widzę nic niepokojącego szerszeniowego. Natomiast w innych miejscach, np. dziurkach starych ściętych gałęzi drzew - tam jest tych szerszeni sporo. I niestety - są u mnie na strychu, wiem, że trzeba z tym jakoś powalczyć bo są bardzo niebezpieczne.
Berebrysy uwielbiam choć w niektórych ogrodach łapią mączniaka.
Trzymam kciuki za ukorzeniane róże ;:333
Awatar użytkownika
korzo_m
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11142
Od: 17 kwie 2006, o 10:14
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Kraków

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Marysiu pająki do mojego domu zaczęły się pchać już we wrześniu, myszki grasują w kompostowniku, moje koty tam cały czas siedzą i czatują.
Ostatnio jak byłam po kule to były różne koszyczki, teraz jest martwy sezon, mało wyplatają, dopiero ruszą na wiosnę jak zetną wiklinę.
Ty ostro pracujesz w ogrodzie, a ja ten tydzień udaję, że pracuję. Po remoncie jak posprzątasz to na święta zostanie Ci tylko gotowanie.
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek
plocczanka
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Posty: 16696
Od: 31 lip 2014, o 21:16
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Czytam, Marysiu, że ostro uwijałaś się w ogrodzie. ;:138
Ja wybieram się dopiero jutro, ponieważ nocą z piątku na sobotę ma u mnie lekko przymrozić. ;:108 Czas obsypać róże i zabezpieczyć co bardziej wrażliwe roślinki. Załatwię wszystko na cacy, by już nie zaglądać do prognoz z duszą na ramieniu. ;:oj
Widoki z ogrodu bardzo już jesienne, ale przecież to już połowa listopada, który i tak jest wyjątkowo łaskawy w tym sezonie. ;:333 Pamiętam śniegi i mrozy o tej porze roku.
Remont, jak czytam, trwa w najlepsze, niech więc dotrwa bezpiecznie do końca. ;:63
Zdrówka. ;:196
Awatar użytkownika
ewa w
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6842
Od: 13 sty 2012, o 14:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: rybnik

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Fajne określenie"mróz dyszy na karku" :D , ja czuję w kościach ten mróz a zwłaszcza w kolanie oj zbliża się.... Remontujesz Maryś a ekipę szybko znalazłaś?/jeden pan :shock: / u mnie od stycznia chyba osiem ekip przewinęło się i już nie wierzę w uczciwość ludzką ani słowo honoru ani bicie w piersi ;:223 .... chałupa rozbebeszona-pustostan natomiast ogród przesadzany sukcesywnie ale nie zdążę wszystkiego w tym roku.
Widzę jakieś inne chryzki niż u mnie może się ciupniemy na wiosnę?

hm, hm gdy ten pan, który remontuje u Ciebie i idzie jak burza skończy w Będkowicach to może przyślesz go do mnie? obiad mu ugotuję i nawet nóżki wieczorem umyję please !!!
Awatar użytkownika
Igala
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2885
Od: 11 gru 2012, o 19:25
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Tak mnie przestraszyło to twoje okreslenie że "mróz dyszy na karku" ze dzisiaj specjalnie wracałam z Krk aby kopczykować róże i inne i nakrywałam. Ja wole dmuchać na zimne... Swietnie że zdążyłas zrobic dołowanie i całą resztę! Ale ogrom pracy zrobiłaś Maria!
To niesamowite że ci zakwitła forsycja! U mnie róża wypusciła nowe pąki i łodyżki, ciekawam czy przeżyje zime... skoro taka nie nastawiona na nią; dokładnie tak jak ja :;230
Co robicie z tymi kulami plecionkami?
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość cz.2
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Witam!

Pelargonie i cała reszta już w domu i zrobił się straszny tłok, bo doniczki stoją wszędzie. Nie mam ich tylko w swoim pokoju, bo tu już niedługo będą rozsady...tak, tak ani się obejrzymy a trzeba będzie siać :;230
Dzisiaj ma u mnie przymrozić i czuć to było do tego stopnia, że wróciłam z ogrodu...poszukałam czapkę i witaj zimo! Mroźny wiatr czynił temperaturę niższą niż była. Jednak głównym zajęciem było dzisiaj malowanie ściany z wprawionym oknem i sprzątanie, mycie, wieszanie obrazków i powrót jadalni do jadalni :D Niestety nie dokończyłam, bo ręce odmówiły współpracy, a ponieważ chodziło o szkło i porcelanę to odpuściłam do jutra :D

Bea jestem uczulona na te bestie i nawet niedawno miałam pogotowie na sygnale więc ja sobie nie lekceważę sprawy. U mnie też nie widziałam do tej pory w berberysach, ale one chyba idą do owoców a przemrożone są słodkie. Myślę nad tym jak je usunąć w zimie...a nie będzie łatwo bo berberysy są uzbrojone :;230
Wsadziłam patyki Westerlanda i jak na razie widać że z pozytywnym skutkiem ;:333

Dorotko ciesze się na kule a na wiosnę wrócimy do tematu, bo kocham wiklinę ponad wszystko :D
Moje koty są do niczego, ale na szczęście mysz była jedna i łapka niezawodna.
Dorotko muszę pracować, bo nie mam na kogo zwalić roboty, dzisiaj jeszcze najwrażliwsze okryłam iglastymi a kopczyki różom to zrobię jednak później. -7 to jeszcze nie jest tragedia i pomału od najwrażliwszych będę usypywać a mam tego strasznie dużo ;:oj
Nie wiem jak będzie ze świętami z kim je będziemy obchodzić i jeszcze nie planuję...jedynie piernik nastawiłam :D

Lucynko remont powoli kończymy i na ten rok będzie dość :D
Kopczyków muszę zrobić strasznie dużo więc pomału przed większymi mrozami zdążę. Delikatne roślinki zabezpieczyłam :lol:
Po większych przymrozkach chryzantemy pewnie zbrązowieją i potem już tylko białe będę fotografować :;230 no i wspominać.
Oj kochana pamiętam zimę jak śnieg spadł w listopadzie (5) to zszedł w kwietniu...to była strasznie długa zima ;:202

Ewciu jak miło Cię gościć ;:4 rzadkim jesteś gościem!
Mieliśmy szczęście do naprawdę solidnego pana, kiedyś robił hydraulikę w mieszkaniu po mojej mamie i jak przeszło wymienić kompakt tutaj to rozmawialiśmy z panem co chcemy zrobić ale jedyny robotnik jaki nam coś robił popadł w nałóg to pan się podjął pewnych rzeczy. Najpierw zrobił balkon w pokoju M, potem Agnieszce sporo zrobił w jej domu a jak prosiłam żeby mi znalazł kogoś do okna to podjął się i zrobił. Na wiosną obiecał wybudować jeszcze wędzarnię z grillem :uszy Jest solidny i ...niedrogi więc powiem szczerze że wykorzystałam to szarpiąc się na ten remont. Niestety aż tak daleko to nie pojedzie...zresztą jest rozrywany przez znajomych i rodzinę. Z posiłków pije jedynie kawę i nawet nic do kawy nie chciał a o nogach nie wspomnę ;:306 Życzę Ci podobnego pracownika ;:218
Chryzki jak najbardziej chętnie machnę!

Igalo czułaś jak zimno dzisiaj! a ja róż nie kopczykowałam ...tylko jedną właśnie taka co to sobie jesień z wiosną pomyliła :D Dołowanie bardzo mnie trapiło, bo róże to sobie poradzą z takim mrozem, a biedaki wykopane miały nóżki narażone na mróz ;:306 Tak mnie ta forsycja zaskoczyła, że robiłam zdjęcie a ręce drżały ze zmęczenia ;:306
Kule z wikliny są bardzo duże i jako dekoracja, ale mnie świta żeby w nią wpleść winnika, zobaczę jak to wyjdzie?

Dzisiaj bez zdjęć, bo niebo zachmurzone a w takim świetle jesienne widoki marnie się prezentują :wink:
Dobrej nocy!
Awatar użytkownika
Igala
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2885
Od: 11 gru 2012, o 19:25
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

U mnie było bardzo zimno ale ja byłam ubrana solidnie. Dużo zrobiłam i sie cieszę że mam to z głowy. Podziwiam ciebie Mario za ten ogrom pracy w ogrodzie i w domu wykonany niemal jednocześnie :shock: Ja bym nie dała tak rady.
Dobrego odpoczynku ;:19 ;:19 !
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość cz.2
koziorozec
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 10594
Od: 22 sty 2013, o 21:52
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: małopolska

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Witaj Marysiu,no popatrz tak marzyłaś o oknie w jadalni i jest jak za zaczarowaną różdżką ,czasem tak to wygląda jakby pstryknął paluszkiem ,cieszę się z Tobą bardzo,wiem ,że się urobisz,ale już niedługo będzie koniec prac i odpoczniesz ,bo zima da nam odpoczynek ,ja teraz w lesie ,jutro zobaczymy co w nim słychać ,nazbieramy szyszeczek ,może grzybków na świeżą zupkę ,troszkę kory do stroików i wracamy do domciu ,bo tam też jeszcze coś czeka do zrobienia przed zimą ,ale po niedzieli po fali zimna ma się ocieplić to nadrobimy ,pozdrawiam i życzę wytrzymałości i zdrówka ,jesteś dzielna ;:196
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Igalo na pewno tez dałabyś radę! Czasem warunki zmuszają nas do większego wysiłku. Przez chwilę nawet pukamy się w głowę, ale potem z perspektywy nie żałujemy tego wszystkiego :D Ty też dzisiaj odpoczywaj, bo dużo zrobiłaś a po takiej pracy śpi się jak niemowlę ;:19 ;:19

Martusiu właśnie myślałam co u Ciebie, ale późno i nie chciałam dzwonić. Nie zimno Wam tam? Temperatura w nocy spadnie i uważajcie na siebie żeby się nie przeziębić ;:4 Nawet nie wiesz jak się cieszę z tego okna, jadalnia wygląda całkiem inaczej! zobaczysz ;:204 Nawet cały rozgardiasz w domu mnie nie umęczył, bo widziałam korzyść na końcu. Wiesz jak to u nas jest z tym końcem prac ;:306 ale na pewno poluzujemy ;:306
Życzę bogatych zbiorów...niech bąblują ;:196 Dziękuję Ci za ciepłe słowa i trzymajcie się cieplutko ;:196
Awatar użytkownika
korzo_m
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11142
Od: 17 kwie 2006, o 10:14
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Kraków

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Marysiu wczoraj spotkałam się z koleżanką, która w tej firmie jest księgową, zapytałam o koszyki, a ona a jakie chcesz bo tego mamy wiele, do czego potrzebne. Odpowiedziałam do ogrodu :D Zapytała mnie czy nie może moja koleżanka przyjechać i pooglądać w końcu stanęło na tym, że poszuka jakiegoś katalogu, oby znalazła.
Na szczęście dziś tak mocno nam nie przymroziło, jedynie -2st, dziś wyruszę do ogrodu na założenie roślinom kapturków.
Ja jeszcze nie myślę o świętach na pewno jak każdego roku jestem w domu z jaka ilością gości to jeszcze zagadka. Wiesz, że M zmienił pracę , a tam na okrągło więc wszystko będzie do Niego dostosowane.
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Dorotko nie mam teraz czasu ale chętnie odwiedzę te magazyny :D może nawet moja Aga się ze mną wybierze ;:65 Nie martw się jak nie znajdzie koleżanka katalogu to bliżej wiosny załatwimy to wizytą.
U mnie -4 było raniutko i chyba mróz załatwił kran zewnętrzny...ile ja się nagadałam ;:223 Teraz świeci słonko ;:3 ale czuć że w górach leży śnieg. Zmarzły wszystkie wrażliwce i leycesteria też ale w nóżkach ma kopczyk i zauważyłam, czy ją okrywam czy nie to i tak wiosną zaczyna od zera więc eksperymentuję ...ale nasiona mam ;:306 Dwie dalie doniczkowe miałam poświęcić, ale wytworzyły śliczne ziemniaczki to poszły do piwniczki.
Wszystkie liście spadły nawet z trzmieliny oskrzydlonej ;:306
Czyli u Ciebie tak jak u mnie, ale na szczęście to minimum usiądzie przy stole jak ...
Miłej soboty ;:168
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8937
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Marysiu
Dobrze ,że jestem daleko od tych magazynów ;:224
Ogród wygląda kolorowo ,jak na porę roku :D
Nie przejmuj się tak tym berberysem, przecież szerszenie mogą być wszędzie, wolą strychy i komórki ,stare drzewa. U nas w stodole i pniu prastarej czereśni.
Może lepiej psiknąć tam gaśnicą na owady niż wykopywać drapaka :?:
Dzielna jesteś ,najpierw Rów Mariański w ogrodzie a teraz rewolucja w jadalni i kuchni. ;:196
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
korzo_m
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11142
Od: 17 kwie 2006, o 10:14
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Kraków

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Marysiu mój M we czwartek wylał całą wodę z zewnętrznego pojemnika, kran otworzył, także chyba się udało, ale powiem Ci że pomimo otwarcia na zimę i tak praktycznie co dwa lata musimy go wymieniać, jednak uszczelki nie dają radę i po pewnym czasie użytkowania z kranu delikatnie kapie.
Do wikliny wrócimy, oni sami tego nie wyplatają, skupują i handlują, ale ceny mają bardzo konkurencyjne.
Dzisiaj nam przymroziło porządnie termometr przy kuchennym oknie pokazywał o 8 rano -5st.
Życzę miłego dnia, ja jadę do Krakowa, robimy mamie rodzinną niespodziankę, każdy coś przywozi do wyżerki, będzie miała gości imieninowych z zaskoczenia.
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Zaduma po upalnym lecie! cz.39

Post »

Witam!

Prognozy się sprawdzają i na termometrze -7, ale na szczęście mróz cichy bez wiatru! Woda w naczyniach u kur nie zamarzła na kamień ;:215 Słoneczko ładnie świeciło o świcie, ale teraz coś się chmurzy...w prognozie mam śnieg ;:oj

Agnieszko będąc na znajomych placach, targach nie ominę stoiska z wikliną, ale szukam czegoś oryginalnego :D Ogród jeszcze ma kolory ale coraz mniej, bo po takim mrozie znowu kolejne zbrązowieją :wink:
Wiosną zużyłam całą małą gaśnicę na jeden z berberysów, bo akurat jest koło wybiegu kurzego ;:124 Teraz już kupuję te wielkie gaśnice ;:306 bo naprawdę dużo używam...a i tak niespodziewanie mnie sieknął ;:oj
Myślę że na ten rok będzie tyle, bo w zimie zapadnę w sen zimowy i będę odpoczywać ;:306

Dorotko dla mamy dużo zdrowia i 100 lat ;:304
M uratował kran. My mamy w ścianie a ściana oddaje jednak ciepło i nawet woda w pojemniku, która stała na progu drzwi tarasowych nie zamarzła mimo -7 :uszy
Ceny na pewno są niższe niż u handlarzy, bo oni dobijają kolejne % .

No to parę pewnie już ostatnich tegorocznych fotek z ogrodu ;:218


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a biedronkowy powojnik nic sobie z mrozu nie robi

Obrazek

już po karczochach ;:222


Obrazek

Obrazek


kapustki jeszcze dzielnie się trzymają


Obrazek

typowa reakcja na mróz
Obrazek


i na koniec z życzeniami dobrej niedzieli!


Obrazek
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”