Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3539
- Od: 14 lis 2013, o 15:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: 60 km od W-wy
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Tyle róż jeszcze kwitnie? piękne kolory na te pochmurne dni co nastały
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7919
- Od: 2 cze 2010, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
To niebywałe, że jeszcze kwitnie tak dużo róż. Obawiam się jedynie, że deszcz (u mnie pada drugi dzień) i chłód (wyjęłam z szafy płaszczyk) zniszczą te piękne kwiaty.
Grażynko jestem zmuszona przesadzić kilka liliowców. Powiedz mi, czy zrobić to teraz, czy wstrzymać się do wiosny ?
Grażynko jestem zmuszona przesadzić kilka liliowców. Powiedz mi, czy zrobić to teraz, czy wstrzymać się do wiosny ?
- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 32007
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Grażynko u mnie podobnie jak u Ciebie ładnie kwitną teraz róże i sporo paków jeszcze mają .
W końcu i ja doczekałam się deszczu mocno popadało, tylko szkoda ze zrobiło się zimno .
W końcu i ja doczekałam się deszczu mocno popadało, tylko szkoda ze zrobiło się zimno .
- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
No i mamy już prawdziwą , kalendarzową jesień.
Przywitała nas deszczem i zimnem.
Do tego jeszcze wiatr co sprawia, że zimno daje się mocno odczuć.
Lata prawie u mnie nie było, więc już przywykłam do takiej angielskiej pogody.
Żal tylko tych letnich dni, których nie dało się spędzić w ogródku , na świeżym powietrzu w promieniach słonka.
Ech......szkoda słów.........
Stasiu - sama się dziwię, że jeszcze dają rady.
Chociaż już coraz mniej pąków i coraz bardziej żółkną im liście.
Pewno z nadmiaru wody i braku składników, które deszcz stale wypłukuje.
A dzisiaj to mam jesień w najgorszym wydaniu.
Loki - nowe znaczenie.....
.......znaczy że i Ciebie powoli dopada ?
No to przykro mi ale chyba go jeszcze dzisiaj pogłębię.
Jacku - w naturze Goethe daje jeszcze bardziej.
Zdjęcie nie oddaje jego właściwej kolorystyki, ale postaram się pokazać Ci lepsze zdjęcie.
Bardzo podobną różą do niego jest Astrid Grafin von Hardenberg.
Obie cudownie pachną i mają podobną kolorystykę.


I dzięki
za nazwę azalki.
Ma tyle nowych pąków, ze aż się dziwię, bo przecież niedawno skończyła kwitnąć.
Martuś - uzbierało się około stu odmian, więc jest na co popatrzeć.
Szkoda tylko że deszcze całkiem zniszczyły większość pączków i rozwijających się kwiatów.
Gdyby nie to, byłoby piękne kwitnienie może nawet bogatsze niż wiosną.
Jadziu - jest jednak między nimi różnica.
La France jest całkiem różowa a moja Blossomtime ma białe obwódki i ciemny róż od dołu płatków po zewnętrznej stronie.
Moja jest krzewem, na razie skromnych rozmiarów, ale mam nadzieję na więcej.
Versigny też zmarniała po wiosennym kwitnieniu, ale trudno się dziwić ....przy takim lecie ?
Gabiś - to tylko tak wygląda na zdjęciach.
W realu to pojedyncze kisteczki a i tak się cieszę, że przy tej pogodzie w ogóle coś jeszcze kwitnie.
A tych co ucierpiały to nawet nie pokazuję, bo to prawdziwa klęska.
Dorotko - przeszkadzają i to mocno, tylko na zdjęciach tego nie widać.
Aniu anabuko - to fakt, im ich więcej tym więcej do pokazania nawet kiedy aura nie sprzyja.
Nowe róże ?........a jakie zamówiłaś ?
Tulipanku - no to zamieszam Ci jeszcze bardziej.
Zrobiłam sobie zestawienie róż w naszej kolorystyce.
Zobacz co mam.

Marysiu - cieszę się że zajrzałaś.
Fakt, że królowe cierpią teraz najbardziej i boję się myśleć co będzie po zimie.
Osłabione z nadgniłymi korzeniami.......wiele może nie wytrzymać mrozu i wiosną nie mieć siły na mocne kwitnienie i rośnięcie.
miszmasz w tym roku mocno okrojony nie tylko pogodą.
Cóż.....taki rok i nic nie poradzimy na to.
Dorotko DTJ - masz rację.
W te pochmurne i deszczowe dni nawet pojedynczy kwiatek cieszy.
Iwonko - u mnie niszczą już od początku sierpnia a mimo to tu i tam coś kwitnie.
Jednak ilość odmian robi swoje i zawsze gdzieś jakiś pączek rozkwitnie.
Liliowce przesadż lepiej wiosną, szybciej się przyjmą i na pewno zakwitną, gdyż teraz tworzą się zalążki przyszłorocznych kwitnień.
Geniu - i oby nam kwitły do przymrozków.
Zawsze to napawa radością i nadzieją na ładny dzień w ogrodzie.
Bez kwiatów byłoby już bardzo smutno.
Skoro już jesteśmy przy różach to niech wam nadal towarzyszą.
Następnym razem będzie coś innego.

I mała dokładka.
Rośnie już pietruszka w doniczkach na zimowe zbiory.

Przywitała nas deszczem i zimnem.
Do tego jeszcze wiatr co sprawia, że zimno daje się mocno odczuć.
Lata prawie u mnie nie było, więc już przywykłam do takiej angielskiej pogody.
Żal tylko tych letnich dni, których nie dało się spędzić w ogródku , na świeżym powietrzu w promieniach słonka.
Ech......szkoda słów.........
Stasiu - sama się dziwię, że jeszcze dają rady.
Chociaż już coraz mniej pąków i coraz bardziej żółkną im liście.
Pewno z nadmiaru wody i braku składników, które deszcz stale wypłukuje.
A dzisiaj to mam jesień w najgorszym wydaniu.

Loki - nowe znaczenie.....

No to przykro mi ale chyba go jeszcze dzisiaj pogłębię.

Jacku - w naturze Goethe daje jeszcze bardziej.
Zdjęcie nie oddaje jego właściwej kolorystyki, ale postaram się pokazać Ci lepsze zdjęcie.



Bardzo podobną różą do niego jest Astrid Grafin von Hardenberg.
Obie cudownie pachną i mają podobną kolorystykę.


I dzięki

Ma tyle nowych pąków, ze aż się dziwię, bo przecież niedawno skończyła kwitnąć.
Martuś - uzbierało się około stu odmian, więc jest na co popatrzeć.

Szkoda tylko że deszcze całkiem zniszczyły większość pączków i rozwijających się kwiatów.
Gdyby nie to, byłoby piękne kwitnienie może nawet bogatsze niż wiosną.
Jadziu - jest jednak między nimi różnica.
La France jest całkiem różowa a moja Blossomtime ma białe obwódki i ciemny róż od dołu płatków po zewnętrznej stronie.
Moja jest krzewem, na razie skromnych rozmiarów, ale mam nadzieję na więcej.

Versigny też zmarniała po wiosennym kwitnieniu, ale trudno się dziwić ....przy takim lecie ?
Gabiś - to tylko tak wygląda na zdjęciach.
W realu to pojedyncze kisteczki a i tak się cieszę, że przy tej pogodzie w ogóle coś jeszcze kwitnie.
A tych co ucierpiały to nawet nie pokazuję, bo to prawdziwa klęska.
Dorotko - przeszkadzają i to mocno, tylko na zdjęciach tego nie widać.

Aniu anabuko - to fakt, im ich więcej tym więcej do pokazania nawet kiedy aura nie sprzyja.
Nowe róże ?........a jakie zamówiłaś ?
Tulipanku - no to zamieszam Ci jeszcze bardziej.
Zrobiłam sobie zestawienie róż w naszej kolorystyce.

Zobacz co mam.










Marysiu - cieszę się że zajrzałaś.

Fakt, że królowe cierpią teraz najbardziej i boję się myśleć co będzie po zimie.
Osłabione z nadgniłymi korzeniami.......wiele może nie wytrzymać mrozu i wiosną nie mieć siły na mocne kwitnienie i rośnięcie.
miszmasz w tym roku mocno okrojony nie tylko pogodą.
Cóż.....taki rok i nic nie poradzimy na to.
Dorotko DTJ - masz rację.
W te pochmurne i deszczowe dni nawet pojedynczy kwiatek cieszy.
Iwonko - u mnie niszczą już od początku sierpnia a mimo to tu i tam coś kwitnie.
Jednak ilość odmian robi swoje i zawsze gdzieś jakiś pączek rozkwitnie.
Liliowce przesadż lepiej wiosną, szybciej się przyjmą i na pewno zakwitną, gdyż teraz tworzą się zalążki przyszłorocznych kwitnień.
Geniu - i oby nam kwitły do przymrozków.
Zawsze to napawa radością i nadzieją na ładny dzień w ogrodzie.
Bez kwiatów byłoby już bardzo smutno.
Skoro już jesteśmy przy różach to niech wam nadal towarzyszą.
Następnym razem będzie coś innego.

















I mała dokładka.
Rośnie już pietruszka w doniczkach na zimowe zbiory.


Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10857
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Grażynko, te róże z pierwszej serii to takie na fioletowo wszystkie są ?... piękne !
Ciekawa jestem jak je masz posadzone... tzn. razem czy na różnych rabatach ?
Mnie czeka sporo przesadzania i nie wiem jak je rozplanować aby tworzyły jakieś kompozycje z sensem...
Chętnie bym zobaczyła takie rabaty...
Grażynko, Jasmina to pnąca róża tak ?...
Napisz mi coś o niej, jak rośnie, czy zdrowa i jak długo trzyma kwiaty... czy słońce je pali i takie tam...
Ciekawa jestem jak je masz posadzone... tzn. razem czy na różnych rabatach ?
Mnie czeka sporo przesadzania i nie wiem jak je rozplanować aby tworzyły jakieś kompozycje z sensem...
Chętnie bym zobaczyła takie rabaty...

Grażynko, Jasmina to pnąca róża tak ?...
Napisz mi coś o niej, jak rośnie, czy zdrowa i jak długo trzyma kwiaty... czy słońce je pali i takie tam...

- aneczka1979
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7715
- Od: 14 cze 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Jessssu ile pięknych róż!
Ale te z pierwszego, ulubionego zestawienie po prostu przecudowne!!!

- marpa
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11653
- Od: 2 sty 2009, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: płd.wsch.
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Często widzę u ciebie Graziu m.in.Yellow fairy i taka ładna u Ciebie a moja stoi jak zaklęta przy ziemi...Trudno mi uwierzyć,że ona może być taka obficie kwitnąca!Ale już chyba się długo nie pocieszymy bo u mnie już przymrozki poranne zapowiadają...Przyjdzie jeden , zważy kwiaty i później wróci babie lato.



- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 32007
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Masz rację Grażynko mnie troszke martwi wykopki pod kanalizacje dziś wbili kołki w ziemię gdzie będą kopać , cały szpaler róż i liliowców trzeba bedzie wykopać.
- mar33
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 6371
- Od: 13 mar 2012, o 16:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Grażynko trzeba się przyzwyczaić 'cóż taką mamy pogodę' ale na ostatnich fotkach róże są cudowne 

Pozdrawiam Maria "Przyroda jest lekarstwem w każdej chorobie" Hipokrates
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Grażynko La France też jest dwukolorowa ciemniejsza od spodu dlatego tak napisałam .Goethe żarówiasty bardziej niż Astrid ,chociaż w budowie kwiatu bardzo do niej podobny.Moja Rhapsody w najlepsze usadowiła sie za siatką i tam sobie kwitnie .Kurcze będę musiała grubaśny jej pęd uciąć, bo inaczej nie przeciągnę jej do ogródka .Teraz bukiecik zakwitnie na siatce
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Rhaspody in blue ma blu.........ma blu.......ma bluuu........ona ma niebieskie platki......
Sliczności!!!!!




Sliczności!!!!!



-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7919
- Od: 2 cze 2010, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
U mnie będą zakładali kanalizację w przyszłym roku, ale o tym nie myślę, bo jeszcze nie uporałam się z jedną robotą.
Zrobię, tak, jak radzisz. Przesadzę liliowce na wiosnę, choć nie powiem "świerzbi mnie ręka", bo wstrzymują całą robotę
Zrobię, tak, jak radzisz. Przesadzę liliowce na wiosnę, choć nie powiem "świerzbi mnie ręka", bo wstrzymują całą robotę

- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 17399
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Grafinka śliczna wciąż mnie kusi
Rhapsody już zamówiona i 7 innych

Rhapsody już zamówiona i 7 innych

- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
No i miało być pięknie a jest jak zawsze, czyli - http://www.tvn24.pl/krakow,50/szczyty-p ... 70818.html
Wprawdzie ma być tydzień słonecznej i ciepłej aury, ale czy się sprawdzi ?
Chyba czas szykować ogrody na zimowanie, przynajmniej w moim rejonie.
Gabi - tak, te róże mają taki fioletowo niebieski odcień.
Niestety nie rosną w grupie, ale ......gdzie popadnie.
Sadziłam pojedynczo i nie myślałam, że tak mi się spodobają i że można by inaczej.
Więc Cię nie uraczę fotką rabaty w kolorze blue.
Co do Jasminy to na pw.
Aneczko 1979 - widzisz, też się zakochałam w tych odcieniach.
No i trochę się uzbierało.
Maryniu - sama jestem nią zaskoczona.
Teraz już łysa jak kolano a jeszcze kwitnie.
W zeszłym sezonie była zdrowiutka do końca roku.
Po przymrozku babie lato........u mnie normalka.
Geniu - współczuję, bo to zawsze nie tylko teren przy kołkach jest zajęty i zniszczony, ale daleko dalej w obie strony.
Jak się pracowników nie przypilnuje i zagrozi sankcjami to olewają wszystko i taranują co popadnie.
Już to przerabiałam, więc wiem czym to grozi.
Marysiu - ano mamy i najgorsza jest bezsilność.
A do tego poczucie daremnej pracy i wysiłku.
Teraz nawet pojedynczy kwiatek cieszy.
Jadziu - na fotkach to tak nie wygląda, ale skoro tak, to pewno są bardzo podobne.
Goethe już przekwitł z powodu ulew, więc mam po radości.
Czy też u Ciebie tak zimno ?
Tulipanku - to róża kameleon.
Inne kolory ma gdy ciepło i inne kiedy zimno.
Ale ja lubię takie.
Iwonko - o matko, no to też Ci współczuję.
To jakby tornado przeszło przez ogródek, tylko zgliszcza pozostają.
Oj wiem, mnie też często swędzą łapki, ale to nie najlepsza pora na przesadzanie.
Aniu anabuko - w realu jest ładniejsza niż na fotkach.
Nie wiem jak będzie z odpornością, ale u mnie na razie zdrowa.
No to będziesz się miała czym w przyszłym sezonie pochwalić.
Po wczorajszym deszczu i porannych chłodach wszystko zwisa jak mokre szmaty.
Liście pożółkły w oczach, więc czas powoli zamykać nie najlepszy u mnie sezon.
Ale póki co to jeszcze trochę takich tam różności z ostatnich dni.

Wprawdzie ma być tydzień słonecznej i ciepłej aury, ale czy się sprawdzi ?
Chyba czas szykować ogrody na zimowanie, przynajmniej w moim rejonie.
Gabi - tak, te róże mają taki fioletowo niebieski odcień.
Niestety nie rosną w grupie, ale ......gdzie popadnie.
Sadziłam pojedynczo i nie myślałam, że tak mi się spodobają i że można by inaczej.
Więc Cię nie uraczę fotką rabaty w kolorze blue.
Co do Jasminy to na pw.
Aneczko 1979 - widzisz, też się zakochałam w tych odcieniach.
No i trochę się uzbierało.
Maryniu - sama jestem nią zaskoczona.
Teraz już łysa jak kolano a jeszcze kwitnie.
W zeszłym sezonie była zdrowiutka do końca roku.
Po przymrozku babie lato........u mnie normalka.

Geniu - współczuję, bo to zawsze nie tylko teren przy kołkach jest zajęty i zniszczony, ale daleko dalej w obie strony.
Jak się pracowników nie przypilnuje i zagrozi sankcjami to olewają wszystko i taranują co popadnie.
Już to przerabiałam, więc wiem czym to grozi.

Marysiu - ano mamy i najgorsza jest bezsilność.
A do tego poczucie daremnej pracy i wysiłku.
Teraz nawet pojedynczy kwiatek cieszy.
Jadziu - na fotkach to tak nie wygląda, ale skoro tak, to pewno są bardzo podobne.
Goethe już przekwitł z powodu ulew, więc mam po radości.
Czy też u Ciebie tak zimno ?
Tulipanku - to róża kameleon.
Inne kolory ma gdy ciepło i inne kiedy zimno.
Ale ja lubię takie.

Iwonko - o matko, no to też Ci współczuję.
To jakby tornado przeszło przez ogródek, tylko zgliszcza pozostają.
Oj wiem, mnie też często swędzą łapki, ale to nie najlepsza pora na przesadzanie.
Aniu anabuko - w realu jest ładniejsza niż na fotkach.
Nie wiem jak będzie z odpornością, ale u mnie na razie zdrowa.
No to będziesz się miała czym w przyszłym sezonie pochwalić.

Po wczorajszym deszczu i porannych chłodach wszystko zwisa jak mokre szmaty.
Liście pożółkły w oczach, więc czas powoli zamykać nie najlepszy u mnie sezon.
Ale póki co to jeszcze trochę takich tam różności z ostatnich dni.
























Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 32007
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Idzie jesień - Liliowce, róże i reszta
Grażynko boje się tego kopania w ogrodzie , najgorzej martwi mnie że może magnolię żółtą trzeba będzie wykopać i ten formowany iglak w kólkikogra pisze:Geniu - współczuję, bo to zawsze nie tylko teren przy kołkach jest zajęty i zniszczony, ale daleko dalej w obie strony.
Jak się pracowników nie przypilnuje i zagrozi sankcjami to olewają wszystko i taranują co popadnie.
Już to przerabiałam, więc wiem czym to grozi.![]()
Po wczorajszym deszczu i porannych chłodach wszystko zwisa jak mokre szmaty.
Liście pożółkły w oczach, więc czas powoli zamykać nie najlepszy u mnie sezon.
Ale póki co to jeszcze trochę takich tam różności z ostatnich dni.
W Toruniu rano było tylko jeden stopień , ale rślinki ładnie wygladają , może dlatego że po długotrwałej sszy dostały deszczu .
U mnie pewnie do końca października w ogrodzie bedze kolorowo , tak że ja jeszcze nie myśle o zamknieciu ogrodu.