Jeszcze jak chorobliwe! Ale trzeba przyznać, że to piękny nałóg.Piotr=) pisze:Same się zbierają te gatunki co się gdzieś pomiędzy pojedzie to coś się przywiezie ;-) i to chorobliwe jest
Gdziekolwiek bym się nie wybrał zawsze muszę gdzieś wypatrzyć jakiś sklep lub szkółkę z roślinami. Dobrze, że moja żona też lubi rośliny i podziela ze mną to uzależnienie, bo ciężko by było.
Witaj Piotrze w grupie zielono uzależnionych


Fajnie, że znalazłeś czas i policzyłeś wszystkie rośliny w ogrodzie. Czy liczyłeś tylko same gatunki, czy także odmiany osobno?