Aniu, odrobinkę światła ma.
On stoi tu tylko tymczasowo, bo w kuchni miał za dużo słońca i kwiatki zaczęły mu więdnąć ;)
Nie chciałam, żeby ostre słońce go spaliło.
Aczkolwiek teraz zastanawiam się, czy nie przestawić go z powrotem do kuchni, bo i tak musiałam cieniować inne kwiatuszki
