anabuko1 Aniu
fotoogrodomaniacy łączmy się!
Lucynko 
ostatnio i ja dojrzałam do tego,żeby nic nie robić na działce... no nie licząc fotografowania ale to dla mnie przyjemność

Na obecną chwilę jestem jako tako ogarnięta , działka czysta od chwastów i przekwitłych roślin , czekam na róże...
lemonka Izo host jest dużo dużo więcej u mnie,nawet nie pokazuję innych miejsc bo albo same standardowe odmiany albo podziurawione..no może jakbym tak bardzo chciała to by się coś niecoś do pokazania jeszcze znalazło..Ale zainteresowanie znikome więc nie mam ich na uwadze ..nowych odmian do pochwalenia się nie mam
bo zupełnie mi te
maziaste odmiany nie leżą i nie pragnę już nic nowego z host...Cieszą mnie te ,które mam i
chwatit...
Co do derenia białego to mam 3 odmiany i wszystkie kompaktowe

... To z natury duże krzewy ale u mnie rosną na "nodze" strzygę co roku ich czupryny i
trzymają fason jak dla mnie zadawalający... Od czasu do czasu pojawi się jakaś cienka witka,którą z łatwością wycinam i nie stanowi problemu..To moje ulubione krzewy choć odmiany nie wyszukane/kupowałam w markecie/ lata temu...
Blueberry Natalko

dziękuję za wizytę, hostowisko to znakomite u mnie miejsce na upalne dni...jest i miejsce na leżak więc odpoczynek gwarantowany...
cyma2704 Soniu cieszy mnie, że znajdujesz u mnie fotki
do podobania!
Te ostróżki, które ostatnio pokazuję mamy z jednego źródła...

Jestem z nich zadowolona,poprzednie już wycięte a te je godnie zastępują...U Ciebie same rośliny- giganty ja moim tak nie dogadzam więc moje nie przekraczają rozmiaru
midi... , także krzewy trzymam w ryzach

...Derenia możesz ostrzyc ,tniesz bukszpany to i jego można , to mu wcale nie przeszkadza...Mam to wypraktykowane...
wczorajsze fotopstryki...jakby się ktoś tu zapędził to zapraszam...śmiało !
P.S .
Zauważyłam,

że pominęłam wizytę
Ani-Pulpa Aniu wybacz !

Kacze dzioby i u mnie nie należą do zbytnio wyrywnych roślin..Po ub. zimie prawie ich nie było...śladowe ilości tylko... fakt,że były odkopane w sezonie ze wszystkich stron bo moje przyjaciółki ogrodowe bardzo chciały je mieć u siebie i w sezonie było co i rusz
łopatkowanie Ale tej zimy sobie poradziły i się
odniedały.
Co do fotek to nie bądź taka skromna ... radzisz sobie z aparatem znakomicie , efekty w Twoim wątku nader widoczne!
