U nas całą noc strasznie lało. Dziś od rana też pada. Do ogrodu nie ma jak wyjść.
Zatem przysiadłam na chwilę przed komputerem.
Iwona, napisz mi, czy wysyłać Ci te małe marcinki, o które prosiłaś jesienią.
Nie chce nikogo uszczęśliwiać na siłę, ale jeśli chcesz dalej to ukopię, bo to ostatni dzwonek.
To nie jest dereń, to kalina japońska. Dereń ma jeszcze zielone przykwiatki.

Czerwona piwonia. Bardzo mi się podoba.
Marysiu, gdybym chciała wszystko pokazać, to musiałabym robić tylko zdjęcia. Potem nie byłoby co pokazywać, bo wszystko zarosłoby chwastami.
Tereniu, niech Ci pięknie rosną. Podzielić się mam czym, natomiast wykopywanie to już inna bajka.
Krysiu, na skalniaku są małe rośliny, to pokazanie go w całości mija się z celem. Nic nie zobaczysz.
Dobrego dnia.
