Lato czyli liliowce, róże i reszta
- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Nie próbowałam jeszcze wysiewać ostróżek i nie mam takich doświadczeń.
Ale warto spróbować, bo a nuż wyjdzie coś ciekawego.
Zebranie nasion to nie problem, oby tylko chciała je zrobić.
Ale warto spróbować, bo a nuż wyjdzie coś ciekawego.
Zebranie nasion to nie problem, oby tylko chciała je zrobić.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Sprawdzałaś, czy nn 3 to nie Ilse Krohn? Taka kanciasta...śliczna
Pogoda bywa u mnie dziwna-w zeszłym roku wszędzie było ładnie, u mnie wygnił warzywnik

Pogoda bywa u mnie dziwna-w zeszłym roku wszędzie było ładnie, u mnie wygnił warzywnik

- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Spodobała mi się bardzo róża NN3. Lubię taki kształt płatków.
I ostróżka biała z czarnym środkiem - cudo
I ostróżka biała z czarnym środkiem - cudo

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9885
- Od: 4 lut 2011, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
A dlaczego miałaby ostróżka nie zawiązać nasion, jak zostawisz kwiatostan, choćby tylko te dolne zawiązki to na pewno nasiona dojrzeją i jak w porę nie zbierzesz to się wysieją. Ja mam zawsze masę siewek pod starą ostróżką, potem je byle gdzie rozsadzam. 

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5636
- Od: 25 sty 2009, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Kontakt:
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Zabiłaś mnie tą różą!
brak słów na opisanie jej piękna!
normalnie nie będę mogła spać !
http://www.helpmefind.com/rose/l.php?l=21.119256
...już znalazłam dla niej miejsce, tylko wywalę jedną pęcherznicę




najlepiej chyba pod jakąś ścianą czy płotkiem jak tu np:Stałam się od niedawna szczęśliwą posiadaczką tej odmiany - http://www.helpmefind.com/rose/l.php?l=21.84092
Czy ma ją ktoś i może mi udzielić rad czego ta odmiana potrzebuje i w jakim miejscu najlepiej ją posadzić ?
http://www.helpmefind.com/rose/l.php?l=21.119256
...już znalazłam dla niej miejsce, tylko wywalę jedną pęcherznicę

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9885
- Od: 4 lut 2011, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Ja w początkach moich poszukiwań Souvenirów natknęłam się na nią i była określona jako Souvenir choć tylko w jednym miejscu, dopiero po dłuższych poszukiwaniach okazało się że ta Orchidea nie jest Souvenirem ale troszkę podobnie. Uśmiech Orchidei ładnie brzmi choć kwiatki nie są wcale podobne do orchidei. 

- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Ewka - sprawdzałam, ale to nie ona.
Poza tym moja nie pachnie tak mocno.
i ma chyba więcej płatków, bo jest strasznie napakowana.
Nie otwiera ich całkiem ale pozostaje taki stale poszerzający się i wysuwający do przodu pączek.
Nie zdarzyło się, żeby prawidłowo utworzony pączek pokazał środek.
Jeśli nie pada podczas jej kwitnienia i jest ciepło to widok kwitnących pędów jest oszałamiający.
Gdyby rosła pod okapem to pewno lepiej i dłużej trzymałyby się jej kwiaty.
Mnie w tym roku zgniła sałata i znów padły z zimna i wilgoci ogórki - chyba już sobie daruję próby pod gołym niebem.
Jacku - czasem trafi się i u mnie jakaś perełka.
Jak uda mi się z patyka coś ukorzenić to dostaniesz jak przyjedziesz.
Majeczko - a dlatego, że ciągle padało i owady nie latały.
Może teraz wreszcie prognoza się sprawdzi i jakieś nasionka powstaną.
Pierwsze od spodu kwiatki nie mają nasienników.
I nie wiem czy przypadkiem nie jest to odmiana płona.
Miejmy nadzieję, że nie.
Uśmiech Orchidei śnił mi się po nocach, a teraz będę na nią patrzeć przy każdej okazji.
Fakt, że kwiatki są inne, ale wielgaśne i jest ich mnóstwo.
Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie.
Ewka - Gloriadei - nie strasz mnie.
Kiedy do mnie dotarła, też nie mogłam zasnąć z wrażenia, że ją mam.
Marzy mi się jeszcze druga perełka, ale nie wiem czy marzenie się spełni.
Ta chyba posadzona zostanie przed domem na honorowym miejscu przed oknami parteru.
Tak, żebym z każdego pokoju miała ją przed oczami.
Pęcherznice już dawno wywaliłam, została tylko czerwonolistna.
Poza tym moja nie pachnie tak mocno.
i ma chyba więcej płatków, bo jest strasznie napakowana.
Nie otwiera ich całkiem ale pozostaje taki stale poszerzający się i wysuwający do przodu pączek.
Nie zdarzyło się, żeby prawidłowo utworzony pączek pokazał środek.
Jeśli nie pada podczas jej kwitnienia i jest ciepło to widok kwitnących pędów jest oszałamiający.
Gdyby rosła pod okapem to pewno lepiej i dłużej trzymałyby się jej kwiaty.
Mnie w tym roku zgniła sałata i znów padły z zimna i wilgoci ogórki - chyba już sobie daruję próby pod gołym niebem.

Jacku - czasem trafi się i u mnie jakaś perełka.

Jak uda mi się z patyka coś ukorzenić to dostaniesz jak przyjedziesz.

Majeczko - a dlatego, że ciągle padało i owady nie latały.
Może teraz wreszcie prognoza się sprawdzi i jakieś nasionka powstaną.
Pierwsze od spodu kwiatki nie mają nasienników.
I nie wiem czy przypadkiem nie jest to odmiana płona.
Miejmy nadzieję, że nie.
Uśmiech Orchidei śnił mi się po nocach, a teraz będę na nią patrzeć przy każdej okazji.
Fakt, że kwiatki są inne, ale wielgaśne i jest ich mnóstwo.
Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie.

Ewka - Gloriadei - nie strasz mnie.
Kiedy do mnie dotarła, też nie mogłam zasnąć z wrażenia, że ją mam.
Marzy mi się jeszcze druga perełka, ale nie wiem czy marzenie się spełni.

Ta chyba posadzona zostanie przed domem na honorowym miejscu przed oknami parteru.
Tak, żebym z każdego pokoju miała ją przed oczami.
Pęcherznice już dawno wywaliłam, została tylko czerwonolistna.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko, piękne te róże...moje pęcherznice tez już wyleciały, zostały diabolo i 3 luteusy..będzie co wykopywać jesienią ;-))
- Ma-Do
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1754
- Od: 22 lut 2010, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko,Orchidea też mi zamąciła w głowie ,będę jej szukać! 

Pozdrawiam , Małgosia
Moje wątki
Moje wątki
- reniuniek
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4611
- Od: 30 sie 2010, o 08:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Czerwionka koło Rybnika
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko, ale zaserwowałaś mi widoczki
Różany raj i nie tylko. Biała ostróżkę masz śliczną......z czarnym oczkiem jeszcze nie widziałam .

Różany raj i nie tylko. Biała ostróżkę masz śliczną......z czarnym oczkiem jeszcze nie widziałam .
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
To masz idealnie taką pogodę, jaką ja miałam w zeszłym roku
Po wygniciu wszystkiego w warzywniku straciłam na chwilę chęć, żeby go kiedykolwiek uprawiać. Na szczęście mi przeszło 


-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 6869
- Od: 5 lis 2010, o 20:56
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Raczej nie zbieram nasion z ostróżek , ale ostatnio miałem sporo siewek. Różnie to wychodzi z nasion. Mam jedną bardzo ładną , krzyżówka wrzosowej z białą. Wyszła lawenda , jasny odcień. Taka biała z czarnym oczkiem padła mi i nie mam takich siewek , wychodzą tylko z białym.kogra pisze:Nie próbowałam jeszcze wysiewać ostróżek i nie mam takich doświadczeń.
Ale warto spróbować, bo a nuż wyjdzie coś ciekawego.
Zebranie nasion to nie problem, oby tylko chciała je zrobić.

- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Kasiu - no właśnie.
Kiedy potrzeba miejsca to zawsze można wprowadzić jakieś zmiany.
U mnie na pierwszy ogień poszły krzewy, bo zbyt mocno się rozrastały i zacieniały ogród, który nie jest duży.
Małgosiu - jak miło Cię widzieć.
Mam od Ciebie róże, nie pamiętasz jaką mi dałaś ?
Nie mogę dojść co to jest.
Chciałaś wyrzucić bo zbytnio się rozrosła.
Tak to już jest, że niektóre okazy mącą nam w głowie i potem szukamy do upadłego.
Reniu - miło mi.
Pierwszy szał kwiatowy już za nami.
Teraz czas przygotować się na drugi.
Ewka - no dokładnie.
Ale za to inne warzywka idą dobrze, więc nie jest tak żle.
Poza tym zawsze niezawodna jest zielenina.
No i to co pod szkłem czy folią.
Tadek - czasem się udaje otrzymać coś ładnego.
Ale nie za często dzieją się takie rzeczy.
Chociaż warto eksperymentować, bo zawsze możemy otrzymać coś, czego inni nie mają.
A poza tym nie wychuchane, wydmuchane chemią, zawsze lepiej rośnie niż kupne.

Kiedy potrzeba miejsca to zawsze można wprowadzić jakieś zmiany.
U mnie na pierwszy ogień poszły krzewy, bo zbyt mocno się rozrastały i zacieniały ogród, który nie jest duży.
Małgosiu - jak miło Cię widzieć.

Mam od Ciebie róże, nie pamiętasz jaką mi dałaś ?
Nie mogę dojść co to jest.
Chciałaś wyrzucić bo zbytnio się rozrosła.
Tak to już jest, że niektóre okazy mącą nam w głowie i potem szukamy do upadłego.

Reniu - miło mi.

Pierwszy szał kwiatowy już za nami.
Teraz czas przygotować się na drugi.

Ewka - no dokładnie.
Ale za to inne warzywka idą dobrze, więc nie jest tak żle.
Poza tym zawsze niezawodna jest zielenina.
No i to co pod szkłem czy folią.

Tadek - czasem się udaje otrzymać coś ładnego.
Ale nie za często dzieją się takie rzeczy.
Chociaż warto eksperymentować, bo zawsze możemy otrzymać coś, czego inni nie mają.
A poza tym nie wychuchane, wydmuchane chemią, zawsze lepiej rośnie niż kupne.











Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Miiriam
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 6147
- Od: 13 maja 2007, o 00:17
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Ależ piękne te zdjęcia - barwy aż kipią
Dopiero w realu musi być cudnie
Ostróżki



Dopiero w realu musi być cudnie

Ostróżki



- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 24808
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko i ja zachwycam się Twoimi zdjęciami.... przepiękne są.... jak żyleteczka
A róż cała masa..... no po prostu pięknie..... 

