Mamba, mój ma bardziej wygórowane wymagania, golonka to za mało.
Gosiu, nadrobimy, przecież nie mieszkamy za lasami, za górami
Józefie, oj taka mi sie marzy
Może zamieszka na nowej rabacie?
Izuniu, toż to pogoda jesienna, więc choróbska sie roznoszą .
Dzisiaj byłyśmy z Isią na targach ogrodniczych w Skierniewicach, a przy okazji odbyło sie kolejne spotkanie forumków, to znaczy 2 spotkania.
Po targach Monika Soczewka zaprosiła nas do swojego ogrodu, ugościła, nakarmiła, oczywiście pobyt był za krótki, bo spieszyliśmy się do Krzyśka na kolejne spotkanie. Niestety zapomniałam użyć aparatu, więc nie będzie fotorelacji ze spotkania u Moni.
Natomiast to co się działo u Krzysztofa, przypomniało mi, że mam aparat.
Prawie prosto z samochodu przesiedlismy się na to coś
Zabawa była przednia. Pojechaliśmy tym czymś zwiedzić dzieło Krzyśka - sad
Nawet prowadziłyśmy traktor! Trudne
Tutaj akurat plecy Izy
Napróbowaliśmy się owoców z sadu, nasłuchaliśmy mądrych ad i najedliśmy sie wszystkiego do syta. No i trzeba było jechać do domu
Chciałam bardzo podziękować za gościnę Moni i Krzysiowi.