Hej
welkam, to są lilie azjatyckie. Wsadziłam je do doniczek 17 marca. Zdecydowałam się właśnie na azjatyckie ze względu na to, że (jak wyczytałam) są całkowicie odporne na mróz i przeżywaja na balkonie (oczywiście zabezpieczone).
Oto kilka informacji, znalezionych w necie:
"Lilie azjatyckie - są piękne, ale co ważne są również niezawodne. Są nie wrażliwe na mróz!! mogą bez problemów spędzać zimę na balkonie, oczywiście w odpowiednim pojemniku. Sadzimy je wiosną, gdy tylko ustąpią przymrozki, a przesadzamy w razie potrzeby we wrześniu lub październiku, najdalej do połowy miesiąca.Najlepiej rosną na glebach bogatych w próchnicę, przepuszczalnych, w pojemnikach trzeba nawozić!! Lilie sadzimy na głębokość trzykrotnej wysokości cebuli, ok. 10 cm, na miejscach w pełni nasłonecznionych.
UWAGA!! Lilia kocha słońce, ale lubi mieć "nogi w cieniu" - trzeba posadzić przed nimi niskie roślinki lub ściółkować, np. korą, co dodatkowo zapobiega wysychaniu gleby. Cebule lilii zbudowane są z łusek, które mogą szybko wysychać. Lilie raz posadzone zdobią balkon przez 3-5 lat w jednym miejscu - ale UWAGA!! jeśli mają dobre warunki mnożą się jak szalone!! We wrześniu małe cebulki tak oblepiają cebulę mateczną i łodygę, że wychodzą na powierzchnię. Wtedy oczywiście konieczne jest rozsadzanie. Lilie orientalne są piękniejsze, ale nie polecam - są delikatne, należy wykopywać ich cebule na zimę."
Na pewno się pochwalę, jeśli moje lilie zakwitną
