Jadziu, tylko, czy ona nie jest zbyt żółta?
Bo to co pokazałam na ostatnich zdjęciach to nie ona.
Nie pamiętam nazwy
Bożenko, kwiaty kwitną, ale jak obejrzałam zdjęcia z ubiegłego roku, to ogród o tej porze wyglądał dużo lepiej.
Trawy nie wszystkie dobrze się sprawują. Mam kilka, które przez tę suszę nawet nie raczyło wypuścić kłosków.
Obiecywałam siobie, że będę w tym roku więcej podlewać, ale te upały mnie przerosły
Na razie tylko zbieram materiały na ozdoby. Przede wszystkim brzozowe witki, owoce, szyszki
Muszę kupić jeszcze kilka drobiazgów. Może i kupione ozdoby byłyby tańsze, ale ja wole te moje toporne.
Krysiu, u mnie też chryzantemy wyglądają okropnie, mimo, że nie miałam takich przymrozków. Kwiatostany są malutkie i bure
Przede wszystkim to ja je w tym roku źle przycięłam. W przyszłym będzie drastyczne cięcie.
Liście zbieram do worków, bo mam tylko malutki plastikowy kompostownik. Raczej nie liczę, że zostaną przerobione w jedną zimę.
Jolu, nareszcie mogę odpoczywać. Wcale się nie martwię, że leżę pod kocykiem Cały sezon na to czekałam
Ja z gruntu jestem leniwa, taki wysiłek jaki wkładam w sezonie w ogród, spotkania dużo mnie kosztuje. Teraz to dopiero żyję
Ja też wychodzę z pracy dosyć późno. Fakt, że ja mam dużo mniej kilometrów do pokonania do domu.
Nad kolorystyką się nie zastanawiałam. I tak mam na choince miszmasz, jak wszędzie
Robię co mi się podoba w danej chwili.
Jakoś do tych czerni nie mam przekonania. Ale już biało szare kolory już mnie bardziej kręcą.
Geniu, chyba na razie nie mamy co oczekiwać słońca w najbliższym czasie. Taki mamy klimat
No, ale i tak nie jest źle. Jest w miarę ciepło. A deszcz jest bardzo potrzebny. Szczególnie, że podobno śniegu ma nie być. Niech pada. Jedyna korzyść z siedzenia o tej porze w pracy, to taka, że ja prawie nie zauważam, co się dzieje za oknem. Nie mam na to czasu
Soniu, wcale nie przeszkadza.
Właśnie siedzę już któryś dzień na d nową rabatą. I trochę załamałam się, że tak niewielki kawałek pochłonie sporą część budżetu ogrodowego. Chyba wiosną nie uda mi się w całości zrobić tej rabaty. Ale przynajmniej mam już zarys. Najważniejsze, żeby powstała ścieżka. Rośliny będzie można dosadzać sukcesywnie.
Ja też kupuję co roku nowe szałwie. Raz jedyny udało mi się wyhodować ją w domu, ale od tej pory same porażki.
Aniu, szary z białym to jeszcze ujdzie. Czarnego sobie nie wyobrażam, chociaż może w rzeczywistości to źle nie wygląda. Czarny to przecież bardzo elegancki kolor. Ale chyba za poważny
Ja nigdy nie wycinałam nasienników. U mnie są co roku, bo naprawdę jest sucho. Zostawiam, bo są one pokarmem dla ptaków. A wiosną same oblecą
Elu, dla mnie lata lecą coraz szybciej. Za miesiąc święta. Nawet się nie obejrzymy a znowu będzie wiosna, z tego akurat się cieszę

Tylko dlaczego potem lato też tak szybko mija?
Niestety tylko część traw zakwitła. Mam 3 rozplenice, ale kwitła tylko jedna. Miskant dopiero zaczął wypuszczać kłoski, a drugi ledwo żyje. U mnie to był bardzo słaby sezon na trawy. Tylko ostnica poradziła sobie z upałami rewelacyjnie.
Najgorszy dzień tygodnia za nami. Prawie. Można powoli szykować się do weekendu.
Sporo czasu teraz spędzam w necie szukając roślin na nową rabatę. Poza tym obmyślam ozdoby świąteczne. Znowu mało czasu na forum. Rabata prawie zaplanowana. Załamałam się ile trzeba roślin kupić. Musze zweryfikować plany i poprzesadzać część tych co mam. I tak mam zbyt ciasno. Inne rabaty nawet tego nie odczują, a moja kieszeń tak
