Lidka jak nie znajdziesz to coś pomyślimy latem.
Rapunzel Ty się nie śmiej i tak wyszło nieźle. Kwiatki grzecznie pozują do zdjęcia a jeże nie.
Tak też pomyślałam o zapałkach bo coś chyba nie znacie tych odmian Kong.
Jest ich 5, ja mam prawdopodobnie 2, ale co do tej drugiej to się przekonam za rok.
Bo dałam kawałek tej sąsiadce bo u niej mają i kolor i wielkość odpowiednią.
To jest prawdopodobnie Koleus Kong Mosaic, kupiony w te wakacje.
Za rok się przekonam jak zobaczę u sąsiadki te olbrzymie liście, bo u mnie coś nie tak rośnie.

Jak już jesteśmy przy wielkościach. To teraz ciut większa doniczka i dla porównana półtora litra wody.
Tak wygląda jedna z moich kan dziś, która rosła sobie z malutkiego nasionka, zasianego na wiosnę.
To zdjęcie dla wielbicieli większych doniczek.
