Dzisiaj od 6 jestem na nogach...ale nic nie robiłam w ogrodzie.Od rana jestem w "rozjazdach"...lekarz, laboratorium ....rehabilitacja.
Teraz obiadek ...po nim kawka i coś słodkiego i... leń totalny. Muszę się sprężyć... i dalsza rehabilitacja w ogrodzie
Anetko!/atena40/...dziękuję za pochwały pod adresem warzywnika .. i całego ogrodu. Kochana , kiedy pracowałam zawodowo... mój ogród był trawnikowo - drzewiasto- krzewiasty z kolorowymi plamami jednorocznych.Na tyle miałam czasu.Zawsze starałam się aby był uporządkowany...bo przecież to wizytówka naszej posesji. Jestem szczęściarą ,ze miałam prawo przejścia na wcześniejszą emeryturę, w miarę jeszcze sprawna ,pełna chęci i energii. Dodatkowym, mocnym atutem jest to,że ogród "pod nosem".Słoneczko woła mnie do ogrodu
Mariolu!/ kropelko/...zgadza się wszystko rośnie na potęgę...chwasty też. Łagodna zima sprawiła/ a właściwie brak jej w moim rejonie/,że nowalijki w tunelu foliowym bardzo wcześnie zaczęły gościć w kuchennym menu.
Dosłownie zajadamy się....szpinakiem pod różną postacią , ogórkami małosolnymi i szparagami . Ogórki i szparagi z plantacji w pobliskiej miejscowości.
Ilonko2715...cieszę się,że podobają się moje wytwory . Z wielkiej przestrzeni jestem też zadowolona , gdy mam wszystko ogarnięte.Teraz przez te ciągłe opady tak trudno wszystko utrzymać w należytym porządku. Tak naprawdę to ogród jaki chciałabym mieć....powstaje dopiero od 4 lat, powstaja nowe rabatki...te z przeszłości " przekopywane". Choć ciągle coś się dzieje...dosadzam wiele roślin...na tak wielkim areale to się gubi. Posadziłam wiosną 25 róz...wczoraj nachodziłam się sporo po ogrodzie aby je odnaleźć. Oczywiście wszystkie pięknie przyjęły się ....ale na pierwszy rzut okiem ...są na razie mało widoczne.
Glicynia moja ma sporo latek 7-8...dokładnie nie pamiętam. Tnę ją intensywnie....dopiero w ubiegłym roku zakwitła kilkoma rachitycznymi kwiatkami
Myślę ,ze bardziej pomogło przycięcie korzeni w odległości około 80 cm od głównego pnia.Tak mi się spodobała / a jej cudowny zapach urzeka/ , że szukam miejsca na kolejne .
Eluniu!...zgadza się klimat łagodniejszy
Marysiu!...dziękuję!...wierz mi...kiedy pracowałam zawodowo...nie był taki idealny
Andrzeju!...nie sądziłam,że aż tak się wciągnę i "zakręcę się ...zielono". Przyjemne z pozytecznym




















