tesia39 pisze:Jak ja rzucałam to żadne argumenty finansowe do mnie nie trafiały, tylko ten starzejąc się pysk zadziałał

. Iza widocznie jeszcze nie dojrzała do rzucenia palenia

to nie do końca tak

ostatnie lata były dla mnie gehenną i nerwy nie pozwalały rzucic
próbowałam i zauważyłam, że tu nie chodzi nałóg - u mnie jest problem z rękami - same lecą do paczki
może teraz jak się sytuacja uciszy to warto spróbowac
Karolina i tak mnie delikatnie podliczyłaś - jak przeliczałam kiedyś to razem z mężem miesięcznie puszczaliśmy z dymem 1200 - on potrafił wypalic 2.5 paczki dziennie a ja wtedy wypalałam prawie dwie

- jak chłoporobotnik

aż wstyd się przyznac - tylko ja palę cieniasy i dużo papierosów niszcze
