Dziękuję za miłe słowa

ale gdzie mi tam do Waszych ogrodów

Dużo pracy jeszcze przed nami, ale pomalutku
Paweł napisałam na pw. Dodam jeszcze, ze Twoje iglaki ogladam często i umknął mi nie jeden

tyle tych cudeniek u Ciebie.
Z tym oraniem to masz świętą rację, choć u mnie należałoby jeszcze dopisać łomowanie.
Sylwek, nie martw się parapety juz się szykują

dzisiaj dostawimy trochę doniczkowo-rozsadnikowego szczęścia.
Zgadzam się z Twoją opinią o skarpie, to takie tymczasowe rozwiązanie, które kiedyś

(money ) będzie przebudowane i rozciągnięte, jednak wszystko należy przyzwoicie przynajmniej zaplanować, połączyć z przesadzaniem rosnących iglaków i może budową kawałeczka wodnej tafli
Lektury mam tyle do przeczytania, że z pewnoscią do końca zimy nie zdążę, a potem to już raczej ciężko z czasem bedzie, pomimo wydłuzenia się dni
Łukaszu witaj

exclusive to chyba nazbyt wiele

ale cieszę się, że się podoba.
Oczywiście zapraszam częściej.
Aguś 
muszę się wiosenką wybrać do Twojego kolorowego ogrodu, to dopiero bedzie uczta.
Aga-necik 
chzba przesadziłam z ilością zdjęć, u mnie wchodzą wszystkie. W taką zimową, szaro-burą pogodę to nawet najmniejsza ilość zieloności cieszy. Przeglądam fotki i zaczynają mi się podobać nawet te, które w sezonie pominęłam, oj to już chyba pora na wiosnę
Agatko, czasem przynudzam z fotkami o tej metamorfozie, ale pamiętam, jak zaczynałam przeglądać forum i waśnie takie opowieści były dla mnie najbardziej budujące i zachęcające do pracy. Świerczki, sosoenki jodełki i inne to u mnie w większości młodziaki.
Wyjęłam kajecik, żeby nie pominąć

i jedziemy - wzniesiona cd.
aby nieco urozmaicić przegląd kilka skalnych (bo jakieś tam kamory wyladowały na rabacie

) i bylinek.
i pięciorniki
