stasia_ogrod Stasiu

miło , że i u mnie choć nielicznie ale znajdujecie jakieś akcenty godne uwagi
Dziękuję za liliowcowy instruktaż ..jak nie zapomnę

tak właśnie uczynię po kwitnieniu.Ja nie mam zbytniego doświadczenia w ich uprawie bo niedawno całkiem wprowadziłam je do swojego ogródka w większej ilości...Pojedyncze sadzonki miałam tu i ówdzie a w większej ilości dopiero teraz mi się trafiły...Nie mam z nimi problemów zdrowotnych,nie
pryskam natomiast moja sąsiadka kilka razy w czasie wegetacji...
witch Aga cieszy mnie, że moja fotografia przywróciła wspomnienia...
plocczanka Lucynko dobrze widzisz..trafił się i buraczkowy maczek

ja maki wyrywam wnet po kwitnieniu a one i tak się wysiewają w różnych miejscach. Widzę, że maki zawojowały forumowe ogródki ,u mnie są od zawsze... Dostałam pierwsze nasiona pełnych czerwonych maków od sąsiadki na początku
działkowania przywiezione zostały przez jej ojca z Anglii 40 lat temu!

Wspominała ten fakt niedawno bo i u niej trwają na posterunku do dziś...U mnie zachowuję siewek więcej i się zapylają..
Liliowce mam w większości popularne
zwykłe odmiany bo takie lubię najbardziej to najwdzięczniejsze odmiany, ze zdumieniem czytam o tym, że nie zakwitają, wygniwają kolekcjonerom ich wypasione odmiany...
Margo2 Gosiu miło, że wpadłaś! Cieszy mnie, że zauważasz jakieś moje kompozycje

Wiem, że kompozycje rabatowe są w Twoim zainteresowaniu bo sama jesteś na etapie ich przekształcania / z sukcesem bo chwalone przez Twoich
bywalców /

Ja także lubię ogrodowe
przetasowania i choć wydaje mi się wtedy, że to jest "to"...wnet "widzę", że tej roślinie będzie lepiej np.metr dalej...

No ale tak mam i tak lubię a żadne mody i trendy mnie nie interesują...Tzn. podobają mi się nie powiem,że nie... miło się ogląda ładne nasadzenia czy rabaty w różnych ogrodach ale u siebie robię sobie po swojemu, zapewne z jakimiś
staroświeckimi naleciałościami

... ale
czym skorupka za młodu nasiąknie...

Zwolenników takich jak moje koncepcji nie wielu./ choć się zdarzają

/ Młodzież podąża z
duchem czasów... i chwała!

Piszesz o miłości do paproci ...to jakby nowe trendy w ogrodnictwie, czytałam że jakieś zakupy w tym względzie poczyniłaś...

Ta pokazana na mojej fotce ostatnio to pokazywany już wielokrotnie i opisywany paprotnik szczecinkozębny...
jedne z całkiem nielicznych moich dawnych lilii ocalałych po ub,rocznej
dziczej penetracji rabat
