Dzień dobry w niedzielę!
Wspaniale, że dzisiaj wolny dzień i wreszcie będzie można spokojnie przejść się po ogrodzie z aparatem.
Na razie jest dość silny przymrozek, cały trawnik się srebrzy i aż skrzypi pod nogami. Moje świeżo posadzone bratki wyglądają dość nieciekawie, aż białe i lśniące od kryształków lodu. Muszę je przykrywać na noc agrowłókniną, bo bywa, że ściśnie mocniejszy przymrozek niż zapowiadany.
Dziś dzień dłuższy o 3 godziny i 41 minut. Wygląda na to, że będzie słonecznie, zresztą nocne przymrozki też na to wskazują.
Wczoraj miałam bardzo miły Dzień Kobiet. Mąż zabrał mnie i córkę do centrum ogrodniczego!

Każda z nas wybrała sobie po parę kwiatków do ogródka, co tam która chciała. Ja wzięłam dwie odmiany irysków pumila, na które dawno już ostrzyłam sobie zęby, i niebieski przetacznik do posadzenia między różami. A dla nas wszystkich kupiliśmy dwie odmiany kiwi plus zapylacz do jednej z nich. Cieszę się bardziej niż gdybym dostała cały kosz ciętych róż.
I jeszcze jeden projekt: nasz trawnik zostanie poddany fachowej renowacji. Już została zamówiona firma, która to zrobi. Trochę się cieszę, a trochę martwię, bo takie miałam zakusy na kolejny pas tego trawnika... Będę musiała poczekać.
Dziękuję Wam gorąco za wszystkie dobre słowa.
Moniś, i tak nie będziemy miały nigdy dość roślinek, tak to już jest i nic się na to nie poradzi. Z drugiej strony, bywają gorsze uzależnienia, więc się cieszmy, że dopadła nas tylko mania ogrodowa.
Dziękuję za życzenia, rzeczywiście, spełniły się w 100%.

Każdej życzyłabym takiego Dnia Kobiet.
Agness, sądzę, że i u Ciebie bratki już się musiały pojawić. W każdym razie tego Ci zyczę.

Ja też już nie mogę się doczekać tych wszystkich tegorocznych kwitnień, tym bardziej że tyle kwiatów posadziłam w zeszłym roku. Liczę na to, że róże i hortensje teraz dopiero pokażą, na co je stać.
Misiu, tak podobno lawendę hodowcy przycinają dwa razy do roku, raz wiosną, a drugi raz po kwitnieniu. Formują krzaczek na półkulę, tak żeby nie rozkładał się na boki i nie odsłaniał wnętrza. Sama jeszcze tego nie zrobiłam, ciągle nie ma czasu. Może dzisiaj, choć w niedzielę nie bardzo wypada.
Elwi, tak, biały ogród to było kiedyś także moje marzenie. Ale w tak niewielkim ogródku jak mój musiałam się pogodzić z kolorową mieszaniną i w końcu jestem z niej zadowolona.

Ciekawe muszą być te bratki, które opisujesz. Zaraz poszukam Twojego wątku. Jej, jak dobrze, że jest niedziela, można z czystym sumieniem buszować po FO!
Aguniu, aż się rumienię z powodu niezasłużonych pochwał, jednak dziękuję z całego serca. Dziękuję i liczę na to, że spełnią się Twoje życzenia. A ja życzę Ci samych sukcesów na wszystkich polach, ogrodniczych i innych.
Życzę wszystkim udanej niedzieli i słońca na kolejny tydzień!
Może parę ukochanych białości?
Biały bez
Biały hiacynt
Hortensja pnąca
Jaśminowiec
Juka karolińska
