Cały problem w tym że jak ładnie uśmiechnę się do męża to udaje że następnej doniczki nie zauważa

/oczywiście w ramach rozsądku/-ale dogadaj się z parapetem- już i tak mam nakładki-więcej nie poszerzę

.Epiphyllum od wiosny kiedy drzewa mają już liście wiszą sobie na gałęziach w cieniu na działce,a w domu mam jeszcze szeroki parapet z płotkiem od północnej strony, zaś okno w dużym pokoju ma wystawę południowo-zachodnią -więc chyba i ten parapet zewnętrzny zaadoptuję na przyszły sezon/niestety nie dorobiłam się balkonu/ale jak już gdzieś wyżej napisałam rośliny to choroba z której nie zamierzam się leczyć

Przedstawię jeszcze mojego pluszaczka/trochę zaspany/

-to pekinczyk Kubuś-wierny i kochany towarzysz od pięciu lat

chyba jeden z nielicznych wyjątków wśród tej rasy ma śliczny kolor i nie jest wredny-to mój synuś

pa pa