A po to żeby nie zrywać popleśniałych truskawek zanim zaczną nabierać kolorów, ja dzisiaj przez tę pogodę i brak chodźby jednego oprysku usnęłam z 10-ciu krzaków zielone dorodne popleśniałe już truskawki, aktualnie w moim rejonie panuje szara pleśń no i mam!OgrodnikSebek pisze:Po co pryskacie truskawki ? Przecież to później jemy.... Jak ja bym tak wszystko pryskał po kolei to bym chyba zszedł przez tą chemię ...
A zejść to możesz ze złości jak pomidory będziesz musiał wywalić do śmietnika i z 24 krzaków zjesz tylko kilka sztuk o ile zdążą dojrzeć!
edit.
a propos oprysków na pomidory w tym roku nie będę się cackać, zaopatrzyłam się w Acrobat i Revus, jak tylko pojawi się sygnalizacja pryskam na gruncie, w szklarni Acrobatem.