Nareszcie mam chwilę, żeby odpowiedzieć Wam, drodzy Goście.
PIOTR, dziękuję. Ja też zajrzałam na Twoje wątki, bardzo mi się podobają Twoje kompozycje kwiatowe. Szkoda, że nie kontynuujesz wątku o storczykach. Ale ja na pewno go sobie przeczytam od deski do deski w wolnej chwili.
AS1112, niczym nie zasłużyłam, to Niunia jest taką wspaniałą osobą i dzieli się swoimi sadzonkami z innymi. Dzięki niej mogłam przeżyć taki wspaniały moment otwierania pudełka z sadzonkami i wydobywania ich, jednej po drugiej, podziwiania i radowania się.
ELU, prawda, że wspaniałe przedszkole? Też nie mogę się nacieszyć.

Dziękuję za życzenia.

Na razie wszystkie wyglądają dobrze, choć po wsadzeniu były trochę przywiędłe. Widzę, że już odzyskały turgor. Oby się zdrowo ukorzeniły, a potem przetrwały zimę.
OGLA, niestety, niczym nie pryskałam, ale też choroba pojawiła się, gdy nie było mnie w domu, a potem już było po prostu za późno. Tu na forum wyczytałam, że pomidory dotknięte zarazą ziemniaczaną dobrze jest pryskać krowim mlekiem, ale najlepiej takim świeżym, nie z kartonu. Może wypróbuję ten sposób w przyszłym roku, o ile zdobędę gdzieś takie mleko.
Irys kwitnie dalej, w tej chwili jest już kolejny jeden kwiat, choć tamte dwa zakończyły żywot. Czekam, może będzie ich więcej jednorazowo, wtedy pstryknę zdjęcie.
JOLCIU, dziękuję.

Ja też czekam, mam nadzieję, że wszystko ładnie się ukorzeni. A pomyśl, jak wiosną wszystko to wystawię na taras i zakwitną fuksje i pelargonie... A koleuski umieszczę razem w dużej donicy i będzie tam orgia barw. Ech, już nie mogę się doczekać.
BISIU, no właśnie. Dla tej przesyłki warto było otworzyć nowy wątek.
APRIL, na szczęście była na razie tylko jedna taka naprawdę zimna noc. Mam nadzieję, że jeszcze przez jakiś czas pogoda da nam się nacieszyć roślinkami. Oj, miałaś rację, że będzie się działo.
NIUNIU, strasznie się cieszę, niech kwitnie pięknie.

I zobacz, jakie reakcje wzbudziła roślinna przesyłka od Ciebie.

Wszyscy trzymają kciuki za nasze roślinki.

Aż miło poczytać.

Dziękuję Ci jeszcze raz.
ROBACZKU, dziękuję. Cieszę się, że mi kibicujesz, i nie muszę chyba zapewniać, że ja dosłownie co chwila wchodzę na Twój wątek, żeby popodziwiać.
STOKROTKO, kochany Gościu, nie dodałam, chwaląc się nasadzeniami cebul wiosennych, że jedną doniczkę zajęły cebulki białych tulipanków od Ciebie!

Czyli Stokrotkowych tulipanów.

Wiosną będę je śledziła od wschodów do kwitnienia. Oj, żeby już szybciej nadeszła ta wiosna.
ELU, masz rację, lepiej w ogóle omijać szerokim łukiem wszelkie centra ogrodnicze. Gorzej z supermarketami, trudno ich unikać, a kwiatów tam zatrzęsienie. Zawsza jakaś paczuszka albo i dwie lądują w koszyku.
MISIACZKU, dziękuję. Ja w ogóle unikałam nawozów w ogródku, dawałam tylko kompost i granulowany obornik, ale dla roślin ozdobnych właściwie czemu nie? Przecież jeść tego nikt nie będzie, a dobrze odżywione może będą odporniejsze?
Dodaję jeszcze dwa zdjęcia.
Na pierwszym jest efekt mojego dzisiejszego spaceru z psem. Zupełnie niespodziewanie natrafiłam na poletko, na którym uzbierałam 27 grzybów. Zważyłam je, było 2,85 kg. Własnie zagotowuje się słoiczek mniejszych kapeluszy w occie, obok w brytfannie duszą się grzybki do zamrożenia, w piekarniku suszą się piętrowo grzyby na dwóch blachach. Co za satysfakcja.

A poniżej zdjęcie białego irysa, który dzisiaj wygląda właśnie tak.
