Jeśli chodzi o pokrewieństwo papryki i pomidora jako przeciwwskazanie do uprawy współrzędnej, to ktoś dowcipny może powiedzieć, że w takim razie pomidor tez nie powinien rosnąć obok drugiego pomidora. I miałby rację.Plum pisze:Również rezygnuję z tej opcji, chyba poprzestanę na sałacie.
Można zaryzykować uprawę współrzędną ale w jednym przypadku. Jeżeli pomidory będą rosły w pojedynczym szpalerze ukierunkowanym wschód- zachód. Wtedy tak pomidory jak i papryka rosnąca między nimi będą jednakowo oświetlone przez słońce. Jak ktoś może sobie pozwolić na taka uprawę- niechaj wypróbuje.
pozdrawiam