ostatnio kupiłam sobie sadzonkę szałwii takiej fioletowej i tak mi sie spodobała ze wczoraj w ogrodniczym kupiłam sobie nasiona szałwii szkarłatnej czyli czerwonej, już wysiałam, niech kiełkują

kupiłam wczoraj tez 60 litrów kory, myślałam ze to duża ilość, niestety kory okazało się żenująco mało, ledwie na mały kawałek grządki, a ja tych grządek mam coraz więcej i więcej, chyba na tej korze zbankrutuje

szkoda ze nie mieszkam gdzieś blisko tartaku
