Marysiu - wiesz jak to w przygranicznym pasie.
Przeliczanie waluty zawsze było priorytetem.
No, chyba że u nas coś jest niedostępne.
Resztę zostawię bez komentarza.
Lidziu - podziwiam że Ci się chciało.
Nieżle sypie i lód pod puchem.
U mnie już tez sikory śpiewają wiosennie.
Nie mam budek lęgowych bo kocice zaraz by upolowały wylatującą młodzież.
Jatro - witaj.
No nie przeceniajmy moich umiejętności.
Każdy kto zajmuje się ogrodem jest kopalnią wiedzy.
Ja tylko podzieliłam się swoją.
Miło, że wpadłaś.
Ewka - u mnie też.
Taki niewielki mrozik na pewno nie zaszkodzi.
Za to rośliny wiosną będą dobrze nawodnione.