Witam serdecznie wszystkich odwiedzających moje skromne progi
Faktycznie, ostatnio mało tu zaglądałam, a to wszystko przez to, że doba nie chce mieć więcej godzin i co by nie robił to jednak mój organizm domaga się co jakiś czas
Dzięki za komplementy, z taką dawką miłych słów i dopingiem moje epi zacznie rosnąć w oczach
Trochę się poskarżę i powiem, że czeka mnie dzisiaj bardzo, bardzo, bardzo ciężki dzień. Po południu wybieram się spacerkiem do bricomarche i zamiast myśleć o rzeczach, które małżonek kazał kupić, to moje myśli krążą tyko wokół działu ogrodniczego. Tam to dopiero mają raj dla moich oczu, gorzej z portfelem

a najgorsze, że po drodze będzie czyhać na mnie tyle pokus z działami ogrodniczymi: polo market, dwie biedronki, kaufland oraz carrefour. To dopiero będzie test dla mojej silnej woli i bicie się z myślami: wejść - nie wejść, kupić - nie kupić
