Lemko,tylko się nie poparz.
Ja się tak załatwiłam,że dwa dni z bólu wyłam
Judi,to są foty z zeszłego roku,wtedy jak tego gada zidentyfikowałaś.
W kwietniu podjęłam próbę i walczę z gadem.
Na tą chwilę jeszcze nie widać, czy gadzior żeruje
Ale za to ku mojej uciesze,zlokalizowałam dzisiaj skoczka

i plagę mszycy zielonej
Różowej nie mam
Judi,to ty po omacku te różyce cięłaś
Dzisiaj oprócz wykrycia skoczka i upewnienia się że mszyca nie śpi,odkryłam pierwszy pąk na różycy
Pierwszy pąk na Harisonie
