Zgadzam się z Wami jak najbardziej.Coś wspaniałego kiedy widzę jak puszczają korzonki,jak właśnie dziś zauważyłam u Niecierpka od Kasi.Moja hoja mnie powitała nowiutkim listkiem.

A kiedy dostaje paczuszki ciesze się jak dzieciak.
Kasiu ,jestem na tym samym etapie co Ty,ile ja jeszcze nie wiem o zielonych ,a ile jest kwiatów o których nawet nie wiedziałam że istnieją.Muszę zakupić jakąś encyklopedie
Dziękuje za odwiedziny moje kochane.
Pozdrawiam cieplutko