Zenuś, Iguś, Jadziuś
Jest mi niezmiernie milo gościć w swoich progach, zwłaszcza że ostatnio bardzo znikome ślady pozostawiam po sobie w Waszych Zaprzyjaźnionych Ogrodach.
Porównać siebie mogę do Leppera, On podobno zanim został Premierem orał pole od wiosny do jesieni i czasu Mu zabrakło aby zasiać rolę, Ja czytam i czytam Wasze wątki prawie do rana i wpisów już nie zostawiam...
Czasu brakuje nawet na identyfikację moich ukochanych
różyczek...część etykiet mam.
Planuję też zamówić kolejną porcję
żurawek, bo to moja kolejna miłość.
Po południu nareszcie doczekaliśmy się deszczu... ale czy opady będą w zadowalającej ilości?
Na dobranoc
