Mnie również przydałaby się taka wizyta Neli .

Obawiam się jednak,że ja mam inną różę-kupowaną niby jako "Sympathię"ale do końca nie wiem czy to ona .Moja w mroźne zimy przemarza do granic kopca ,ma grube,sztywne pędy, nie pachnie ,nie powtarza kwitnienia...
Twoje wspomnienia cudne...aż mi się gębusia uśmiechnęła
