
Iza moje nasadzenia bylinowe to mieszanina upodobań (byliny lubię najbardziej), konieczności (mój ogród jest tymczasowy) i chęci przeniesienia możliwie największej ilości roślin ze starego ogrodu. Wiadomo, że z bylinami i cebulkami jest najłatwiej


Agnieszko, w tym roku temperatura spada stopniowo i nie ma takiego totalnego spustoszenia z dnia na dzień.
Astry ładnie kwitną ale nie wszystkie. Nowobelgijskie i krzaczaste są spóźnione i mają tylko pojedyncze kwiatki.
Alu, mnie rozgrzało dziś wykopywanie dalii


Piter, zaraz sprostuję na pw, bo zaszła pomyłka