Ewuniu w ja właśnie wróciłam z ogrodu przez 3 godziny nie padało więc porobiłam co nieco, ale spodnie mam mokre do kolan, nogi nie bo przezornie gumiaczki ubrałam
Stokroteczko wesoła dziewczyneczko herbatka z prundem by się zdała? no to siadamy i po kuśtyczku co by się nie zaziębić
Eluniu no cóż Ty widziałaś jak wszystko rośnie
Lidziu u mnie też ani na lekarstwo. Ponuro mniej lub bardziej i tak dobrze że przestało siąpić ! wygoniłam ten deszcz do Beatki!
Maseczko, właśnie tego prundu trzeba mi było. Pogoda ani krzty się nie poprawiła, co to będzie, co to będzie?
Zerknęłam popołudniu do ogrodu i... i nie uwierzycie - chwastom ta pogoda nie przeszkadza
"Nie deptać stokrotek pod płotem, bo chociaż stokrotka maleńka, to w każdej jest nuta piosenki i w każdej poezji kropelka."
Pozdrawiam Stokrotka U stokrotki polnej cz. 1cz.2
Uwierzymy kochana ja to też widziałam , trawa rośnie w oczach. Chwasty, których nie było wczoraj dzisiaj przerastają nasze piękne zadbane kwiatki - wystarczyła doba. Czy nie może być tak "normalnie" tylko albo zimno, albo leje jak z cebra, albo gorąco i żar się z nieba leje. Jak dzień pogody to człowiek ryje nosem, potem znowu dwa dni siedzi w domu i tak od marca.
Ja dzisiaj do południa byłam w odwiedzinach u pani babci, która dała mi kurkę . Pani ma małe kurczątka 12 sztuk piękne ! wczoraj się wylęgły są żółte, czarno białe i rudaski. Żałowałam , że nie wzięłam aparatu.
Ojej, no to my też żałujemy, że nie wzięłaś aparatu. Takie maluchy muszą być rozkoszne
A z tą pogodą, to niestety racja, z jednej skrajności w drugą
"Nie deptać stokrotek pod płotem, bo chociaż stokrotka maleńka, to w każdej jest nuta piosenki i w każdej poezji kropelka."
Pozdrawiam Stokrotka U stokrotki polnej cz. 1cz.2
Zapraszam , Beatko gdzie jesteś?
Jurek w drodze, więc dziewczyny dzisiaj same wypijemy!
Na zewnątrz 4 stopnie, nie pada, ale i nie świeci. Mokro nie wiem czy da się coś działać w ziemi
czekając na i drogich gości idę sprawdzić co popisałyście w nocy