Dziękuję wam wszystkim serdecznie
Grażynko, na razie ze zdjęć nic nie wyszło, bo pogoda podła
Walentyno, dziękuję, fotografia to moje drugie hobby
Jola, no własnie, deszczu juz wystarczy
Vita, życie nad jeziorkiem tętni, ale w słońcu, Teraz cicho, głucho

Umiar wskazany bardzo
Andrzeju, dzis troszke poszalałam.... z chwastami

Prezenty były wczoraj.
Gorzatko, pracodawca sknera niezwykły (służba zdrowia) więc na kokosy nie liczę. Ale każdy grosz mile widziany

Mać.... no trwa
Krysiu, ulga ogromna. Nareszcie bez wyrzutów sumienia mogę poświęcić się pracy w ogrodzie, poczytać książkę. Poszalejemy jutro. Goście się zapowiedzieli

Chętnie oddam troszkę deszczu do Wrocławia.
Lemko, wakacje nieustające... no chyba, że mnie najdzie na jeszcze jakieś nauki

Chociaż mój mały idzie od września do pierwszej klasy, więc naukę mam zapewnioną
Martuś, już się zastanawiam co jesienią pocznę z wolnymi weekendami

Przyjemności zamierzam sobie sprawić. Była dostawa róż w ogrodniczym i teściowa oferowała jakieś fundusze więc zakupy będą z pewnością.
Robale fajne do obserwacji.
Melduję, że część ogrodu uwolniona od chwastów. Reszta jutro (jak pogoda pozwoli) Zdjęć nie ma, bo nie było czasu
