Właśnie

Mam ferie i nosi mnie tu i tam
Odebrałam nawet swoje nasionka osobiście z rączek Comci
Dziękuję za życzenia, oby druga połowa ferii była tak miła jak pierwsza, to będę szczęśliwa.
Moniko
Właśnie przez ferie i moje wojaże dopiero teraz odpisuję
Siewy zaczynam po feriach, bo w klasie mam piękne szerokie parapety, porządnie nasłonecznione. Za to już teraz wykopuję patyki do ukorzeniania
Ja lubię trochę się z nimi pobawić, więc wsypuję do 5l butli przelane wrzątkiem i ostudzone trociny, takie jak kupuje się chomikom. W to wtykam podpisane i pokaleczone na ściętym dolnym pąku sztobry. Stawiam na ciepłej podłodze w łazience i po ok 2-3 tygodnie zaglądam czy pojawiają się korzonki. Jeśli coś już kiełkuje to sadzę każdy osobno do uciętego kartonika po litrowym soku. Są fajne bo wysokie i lepsze niż doniczki, które im wyższe tym szersze i zajmują dużo miejsca.
Takie patyki z zaczątkami korzonków stawiam na podłodze, byle gdzie. Dopiero gdy patyk puści listki wędrują na parapet. Poszukam jutro fotki i wkleję jak to u mnie wyglądało.
Bezproblemowo można je po prostu pokaleczyć na dolnym pąku i wetknąć w uniwersalną ziemię z dodatkiem piasku, aby tylko nie była zimna, niech poleży w domu i nabierze temperatury pokojowej.
Zacytuję także kolegę z winogronowego forum:
To jest najprostszy - kawa na ławę - poradnik ukorzeniania sztobrów winorośli.
Przeznaczony dla tych, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia, a uparli się, że tej wiosny coś sobie ukorzenią.
Zakładam, że skądś wzięli 3 oczkowy ( może być 2 oczkowy ) kawałek łozy.
Dalej trzeba robić tak:
1. Łozę przez 1-2 godziny moczyć w letniej wodzie.
2. Obciąć ją 2 cm nad górnym pąkiem (pąki mają być skierowane lekko w górę )
3. Przed samym włożeniem do ziemi przyciąć dół łozy ok. 1cm pod dolnym pąkiem
4. Usunąć ostrym nożem dolny pąk.
5. W dolnej części łozy pokaleczyć trochę korę.
6. Umoczyć spód łozy (ok 1.5 cm) w ukorzeniaczu do pędów zdrewniałych ( bez ukorzeniacza też się ukorzenią ale wolniej)
7. Kupić wodę mineralną w plastikowej butelce. Może być mleko w kartonie lub sok. Wypić.
8. Butelkę obciąć ok. 15 cm od górnej krawędzi otworu, karton ściąć z góry
9. Zrobić w butelce ( w dnie i na bokach ) kilka niewielkich otworów
10. Wsypać do butelki trochę ziemi ( najlepiej wymieszane 2/3 ogrodniczej + 1/3 piasku)
11. Zrobić otwór w ziemi szerszy niż łoza.
12. Włożyć łozę do otworu w ziemi tak, by nie zetrzeć ukorzeniacza.
13. Dosypać ziemi możliwie wysoko.
14. Podlać.
15. Odstawić w dowolne ciepłe miejsce.
Może być parapet, ale może to być nawet podłoga w kącie pokoju.
16. Utrzymywać przeciętną wilgotność ziemi (nadmiary spłyną przez otwory w butelce). Nie przelewać !!
17. Po kilkunastu dniach powinien zacząć się tworzyć kalus ( zgrubienie ), a potem korzenie.
18. Nie cieszyć się nadmiernie z pękającego pąka i pojawienia się zielonego. Najważniejszy jest korzeń. Gdy pojawi się zielone postawić na parapecie. Jeśli to południowy parapet uważać , by ostre słońce nie przypaliło listków.
19. Wysadzić do gruntu po 15 maja. 2-3 dni wcześniej hartować wystawiając na dwór, w słoneczny dzień w południe chować w cień, lub pod jakiś częściowo zacieniający krzaczek, żeby słonko nie przypaliło. W razie późniejszych przymrozków okryć!