Ewa, trafił się cudowny dzień

Cały na podwórku.
Ewa, na róże czy inne hostki to ja mogę sobie chorować

Oby nic innego się nie trafiło.
Kasia, raczej lato i to z tych upalnych

W pewnym momencie zarządziłam, żeby tania siła robocza schowała się do domu, bo gorąco
Majka, jak babcię kocham, po świętach majowych wyślę

Patrz uważnie, czego Ci trzeba
Gosia, w ogóle bluzka była błędem
Ewa, cały tydzień wolności przede mną
Trochę wiosny
Zeszłoroczna zagadka-nadal tajemnica, co to za krzew.
