
Po powrocie zastałam ogród w pełnym rozkwicie . Oczywiście nie omieszkałam porobić fotki . Oto kilka z nich .
Miłego oglądania .
Na pierwszy ogień liliowce .












I mój Kwiatuszek wśród liliowców .

Lilie , jedne już zakończyły swój pokaz , natomiast następne mają swoje pięć minut , inne jeszcze w pąkach .





Róża Graham Thomas .

Róża Maisner Faichnacht .

Liatra .

Ismena .



Hibiskus .

Zantedeskia .


Lantana camara ' White ' .


Kosmos , który sam się sieje z roku , na rok .

Oleander oblepiony pachnącymi kwiatami .

A w domu , po trzech latach zakwitła kliwia . Radość była ogromna , tak bardzo na nią czekałam

