Fajnie, że podoba się Wam moje ciurkadełko, jednemu z moich dzieci nie podobało się ale nowe żabki były dosyć błyszczące. Teraz nabierają patyny i zaczynają wyglądać tak jak chciałam.

To na razie tylko prowizoryczne ustawienie.
Iga, oczywiście można papugować.
Halinko, to najbardziej niesamowite jesienne liście w moim ogrodzie.
Miłka, u mnie nie ma żywych płazów, szkoda

Nerinę po prostu posadziłam, nic jej więcej nie robiłam
Jacku, nawet nie wiem czy to 'Ogon', muszę sprawdzić. Dzięki za podpowiedź. Piszesz, że ciurkadełko jest wesołe i ja też mam takie odczucie.
Dorotko, kaktusy przechowuję w chłodnym pomieszczeniu i nie podlewam aż do wiosny, a po przymrozkach wystawiam na zewnątrz. Mam je od niedawna, może ze trzy lata i co roku mają więcej kwiatów. W tym roku były powalające.
Majeczko, jak widzę całkiem nas dużo. Wpadnę do Ciebie z rewizytą
Agnieszko, kalikarpa będzie najfajniejsza jak już zgubi liście, a żabki są przede wszystkim muzykalne
Romku, ciurkadełko jeszcze nie jest wykończone, to taka prowizorka. Hosty są w pobliżu ale nie widać ich na zdjęciu.
Zakwitł mi nowy kwiatek ale nie pamiętam jak się nazywa.
trzmielina
