Na temat picia kawki i herbatki nie znam żadnej legendy.
Wstałem.Wyglądam przez okno, ani kropli deszczu.Tylko Moje kocury wróciły z porannego obchodu.Oba budzą Mnie codziennie ok 4-tej rano.Pażdzioch przebiega Mi po plecach robiąc przy okazji masaż.Bolek siedzi na oknie i wali łapą po żaluzjach.Biedny Jurek musi wstawać, otwierać okno i wypuszczać chłopaków.Dobrze ,że to parter.Jeżeli chodzi o twoje kury Mój wujek mawiał, że codziennie rano do kur wychodzi.Czytałaś w Moim wątku jakiego mam inteligentnego sąsiada?
