Sławku,jestem ,jestem.Z klubu sie nie wypisuję

.Tak jakoś czas przeleciał z boku
Sledzę życie u Ciebie na działeczce i w domku

,ładniutka ta chryzantema rosnąca nogami u sasiadki,a głową u Was
Czerwone buciki....

.śliczniutkie.Będąc kiedyś prawie w wieku Waszej wnuczki,zakupiono mi na zime właśnie czerwone kozaczki

.Co to była za radość-kiedyś -pamiętasz -wszystko było czarno bure

.Z tego szczęścia pierwszą noć spałam z nimi pod poduszką
Takie to były czasy i radości.
Nasiona łubinu zebrałeś może

-mój nie przezimował i nie miałam w tym roku
Pozdrawiam

anka93