Agnieszko ja przechowuję w domu, bo nie mam gdzie i niestety cały czas mi choruje (te wredne tarczniki) nie wiem czy nie byłoby lepiej gdyby był w zimnym pomieszczeniu
Aniu u mnie rano było tak
więc chcąc nie chcąc wykopałam, wycięłam wszystko co zmarzło
KONIEC SEZONU LETNIEGO!
Reniu ja nawet nie wiem ile w szczycie było, ale wystarczy mi widok zmarnowanych roślin
po wycięciu ukazały się dzwoneczki
i śliczne drzewko
coś nawet będzie kwitło (chyba rudbekia

)
i przebarwiły się owocki (2) trzmieliny od Pat
a na skalniaku owocuje wysiana poziomka
