Nie chcę

Ale jeśli jesteś w stanie przetrwać oglądanie zdjęć różyczek z Twojego ogrodu, to i z moim dasz sobie radę
Witajcie w niedzielę

Odwilż na całego, serce się w człowieku raduje, chociaż przecież na wiosnę się nie ma i jeszcze będzie ciekawie, ale korzystajmy chociaż przez chwilkę z tego słońca...
Pochodziłam sobie troszkę po ogrodzie, szukając śladów życia (niekoniecznie inteligentnego). Niektóre cebulkowe wyłażą...i stokrotki w trawniku, gdy tylko słoneczko zaświeci, podnoszą łębki...ale gdzież tam do wiosny, próżno i marzyć o tem ;-)
Dorotko, nie mam pojęcia co to za róża. przypomina mi odmianę "Bessy", ale tamta jest rabatówką, a ta moja, to i do 1,80 urośnie (tej wiosny cięłam ją nisko, bo przemarzła). Generalnie jest dosć mrozoodporna, może uda mi sie z niej pozyskać sadzonki?
Te dzwoneczki (dwuletnie) wysiawałam do kuwetki, bo mają bardzo drobne nasiona - bałam się "pogubić" siewki w gruncie.
Podrzucę jeszcze moją nową begonię .Jejku, co za śliczności...grafika fraktalna w zastosowaniach
