Basiu u mnie już też dalie zmrożone, a co z nich zostanie okaże się jak chwile słonko poświeci.
Czytałam gdzieś że zdradzasz FO z innych na F (B) cóż u mnie jednak ogród nie pozwoli mi chyba nigdy opuścić FO. Tylko totalna bieda tzn brak komputera i internetu
Jagódko u mnie szpaków w tym roku niewiele, z rok temu była plaga

zatem straty do przeżycia.
Nie wiem tylko co będzie jak się zwiedzą o tych malinówkach
Zosiu tak rzeczywiście ciekawe grono i jest ich parę - każde takie samo
A czy Twoja werbena jest z rozsady czy wysiało się samo, bo jak pisałam to co się wysiało jest marne i niedawno zaczęło kwitnąć.
Iwonko ten sam temat poruszany był na wyspie i jednak Ci co przeprowadzili się na wieś nie chcą wracać do miasta za nic. Chociaż moja córka kupuje dom w sąsiedniej gminie od ludzi związanych z wsią całe życie. Dom w świetnym stanie! niepowodzenia w postaci problemów zdrowotnych i niechęć do wsi gimnazjalisty pchnęło ich do pójścia do szuflady i to na peryferiach K.
Joasiu, bo moja gmina ma taki charakter - nie ma zgody na osiedla deweloperskie jedynie prywatnie na swoim ktoś buduje 2 -3 domy i sprzedaje. Poza tym nie dostają pozwolenia na prąd i wodę (studnia artezyjska) i to ogranicza zmiany charakteru, ale ostatnio do nas jest rewelacyjny dojazd (estakady) i u wylotu z K. wybudowano sieć marketów i galerię co świadczy, że niedługo miasto dojdzie i do nas
Aniu to musiał być dawny test bo mieszkać w Rynku K. jest bardzo uciążliwe, zrobiono wszystko żeby ludzie stamtąd się wyprowadzali.
Będąc młodym raczej wybiera się miejsce bliskie sklepom, kawiarniom, kinom i in. rozrywkom, ponieważ codzienność zapewniają rodzice, ale w miarę dorastania priorytety się zmieniają
A tak wygląda ogród po nocy!
Kończę optymistycznie - Dobrego dnia!
